Szef firmy Wizz Air kazał to robić pilotom? Wielkie oburzenie

Na dyrektora generalnego firmy Wizz Air wylała się fala krytyki. József Váradi miał prosić pilotów o stawianie się w pracy, nawet jeżeli są fizycznie wyczerpani. – Czasami trzeba się poświęcić – stwierdził w firmowym komunikacie. Linie lotnicze wydały w sprawie oficjalne oświadczenie.

Szef Wizz Aira miał kazać latać pilotm ponad siłySzef Wizz Aira miał kazać latać pilotm ponad siły
Źródło zdjęć: © Pixabay

Szef Wizz Aira zwrócił się do wszystkich pilotów w wewnętrznym komunikacie. Podkreślił, że przedsiębiorstwo musi wyraźnie zmniejszyć odsetek pracowników biorących wolne na ostatnią chwilę.

Nie da się prowadzić biznesu, jeżeli co piąta osoba zgłasza niedyspozycję z powodu zmęczenia. Wszyscy jesteśmy zmęczeni, ale czasami trzeba się poświęcić. Odwołane loty przynoszą nam ogromne szkody, zarówno wizerunkowe, jak i finansowe – zaznaczył József Váradi.

Słowa prezesa firmy Wizz Air wywołały oburzenie

Materiał z wewnętrznego spotkania z pracownikami ostro skrytykowało Europejskie Stowarzyszenie Pilotów (ECA). Podkreślono, że Wizz Air naraża w ten sposób pasażerów na niebezpieczeństwo.

To jak wręczanie kluczyków do samochodu pijanemu kierowcy – ocenili związkowcy.

Słowa prezesa Wizz Aira wywołały także ogromne poruszenie w środowisku pilotów. Sekretarz generalny Brytyjskiego Stowarzyszenia Pilotów Linii Lotniczych Martin Chalk przyznał, że tego typu stwierdzenia są mocno nie na miejscu.

Radziłbym, aby pan Váradi zapewnił pilotów, którzy zgłaszają niedyspozycję z powodu zmęczenia, że postępują właściwie. Nalegam, żeby był równie profesjonalny co piloci, którzy nie chcą narażać pasażerów i załogi na niebezpieczeństwo – podkreślił Chalk.

Prezes kazał latać zmęczonym pilotom? Wizz Air publikuje oświadczenie

Oficjalne oświadczenie w sprawie wydała firma Wizz Air. Podkreślono w nim, że słowa prezesa zostały wyjęte z kontekstu. Dodano, że komunikat skierowany był do wszystkich pracowników firmy.

W ostatnim czasie odsetek niedostępnych członków naszej załogi był bardzo niski, wynosił 4 proc. Dyskutowano jedynie o zwiększeniu wysiłków w celu zminimalizowania zakłóceń lotów. Nie oznacza to narażania kogokolwiek na niebezpieczeństwo. Wizz Air, podobnie jak cała branża lotnicza, podlega ścisłym regulacjom. Bezpieczeństwo jest i zawsze będzie naszym priorytetem – stwierdził rzecznik firmy.

Obejrzyj także: Pasażer nagrał groźną scenę

Wybrane dla Ciebie