Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
JAR
|

Sześć metrów nad ziemią. Chwila grozy narciarzy

4
Podziel się:

To zdarzenie wyglądało bardzo niebezpiecznie. 132 narciarzy utknęło w powietrzu. Powodem była awaria kolejki kanapowej w ośrodku narciarskim Premyslov w Jesenikach. To miejsce bardzo popularne wśród Polaków.

Sześć metrów nad ziemią. Chwila grozy narciarzy
(HS Jeseniky)Sześć metrów nad ziemią. Chwila grozy na narciarzy (HS Jeseniky)

Całe zdarzenie rozegrało się w niedzielę 6 lutego. 132 narciarzy utknęło w powietrzu w ośrodku narciarskim Premyslov w Jesenikach.

Jak podkreślają czeskie media, przyczyną awarii kolejki linowej była usterka hamulca. Awaria została zgłoszona do straży pożarnej dokładnie o 13:30. Ludzie siedzieli na kolejce przez około godzinę przed przybyciem pierwszych żołnierzy, którzy rozpoczęli ewakuację.

Służby techniczne ośrodka Premyslov ściągnęły 92 narciarzy do dolnej stacji kolejki, cofając kolejkę grawitacyjnie. Pozostałych ok. 40 osób musieli uwolnić ratownicy Horskiej Służby oraz strażacy z grup wysokościowych.

Wśród ewakuowanych był m.in młody mężczyzna z Troubelice. Przyjechał do Przemyślowa na narty z siostrą i opowiedział o kulisach całego zdarzenia.

Kiedy kolejka się zatrzymała, byliśmy prawie na górze, przed nami było około sześć miejsc. Początkowo kolejka zjeżdżała powoli. Niektórzy wysiedli, ale potem całkowicie się zatrzymała - opowiada Czech.

Jedna ranna osoba

Pogoda tego dnia była dokuczliwa, padał śnieg i wiał silny wiatr. Straż pożarna informuje, że w czasie akcji lekko ranna została jedna osoba. Na chwilę obecną nie wiadomo czy w 132 osobach, które zawisły na kolejce byli Polacy.

Zobacz także: Zmiana w zachowaniu Dudy. Odpowiedź na działania Kaczyńskiego?
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(4)
ekonie
6 miesięcy temu
XXI wiek a nadal nie słyszeli o napędzie hydraulicznym w razie awarii elektryki. To samo jak z kamerami w samolotach, nadal nie ma. A autobusy i tramwaje nafaszerowane kamerami z każdej strony.
niezgodny
6 miesięcy temu
a może czas by pomyśleć o ratrakach z koszem ? mamy XXI wiek
Kier.
6 miesięcy temu
Po jakimś czasie zastanawiasz się co ja tu właściwie robię. Przecież nie chciałam tak na prawdę dzisiaj na te narty jechać a jednak pojechałam bo mnie namówili ci obok co tak teraz cicho siedzą na tej wysokości . Strach powoduje że albo mówimy jakieś głupoty albo nie mówimy nic albo jesteśmy bardzo poirytowani.Ale dzisiaj chyba wszystkie te cechy się połączyły w jedno. W oddali słyszymy jakieś głosy ludzi w takiej samej sytuacji i myślimy sobie że tamci potrafią coś jeszcze powiedzieć. Szukając czegoś właśnie wypadły mi dokumenty i bilet powrotny.Spadło jakieś 25 metrów w dół.Próbujemy zapamiętać mniej więcej gdzie to spadło ale wbiło się w śnieg a który to słup?. Jakiś numer jego itp. Akurat nie widać żadnych numerów bo śnieżyca zrobiła swoje.No i jestem załatwiona.bez dokumentów bez biletów. W myślach liczysz na czyjaś pomoc w odnalezieniu tych dokumentów ale wiadomo jak się to skończy tekstem: no to my musimy już iść. Niech się Pani nie martwi na pewno dokumenty się znaaajdą. I tyle ich było widać. Mam tylko jedną nartę zapiętą na but. Nie wiem nawet kiedy zgubiłam tę drugą nartę. Odpieła się? Zjechała na sam dół? Nie zrobiła komuś krzywdy?jeśli jej nie znajdę to po co mi tylko jedna narta. Przez myśl przechodzi aby odpiąc i tę drugą nartę któwa wydaje się już całkiem zbędna ale coś powstrzymuje mnie przed tym.
Kierownik kol...
6 miesięcy temu
Ja cie kręce kolejka górska jes nie bezpieczna bo wiatr wije się wokół nóg a ona stoi i stoi a ty wisisz nad ziemią ze 20 metrów i zaczynasz się modlić o dostawę prądu. A telefon komórkowy wypadł ci z rąk z zimna i właśnie go słyszysz jak dzwoni na dole tam ale nic nie możesz zrobić a termos akurat zostawiłeś w samochodzie tam na dole na parkingu. Ktoś obok akurat dzwoni ale na numer 112 a ty i tak nie masz odwagi pożyczyć na chwilę od tej osoby telefonu bo i tak zapomniałeś numeru.próbujesz sobie przypomnieć w myślach jaki to był numer do bliskich ale nic z tego. Właśnie wypadł ci jeden kijek spadł na sam dół i wbił się z impetem w śnieg.myślisz sobie dobrze że to tylko kijek. Jak przeżyję to kijek wbił się tusz obok tego telefonu co spadł więc teoretycznie łatwo będzie znaleść ten telefon jeśli coś jeszcze z niego zostało.mijają dwie godziny a ty wisisz cała zmarznięta w przestrzeni na jakiejś długiej cienkiej linie.czasem tylko coś jakby chciało ruszyć ale to tylko wiatr.myślisz sobie że gdyby tak troszkę bliżej tego słupa było to by można zaryzykować i spróbować po tym słupie zejść ale gdyby tak akurat kolejka ruszyła to by człek na zawał zszedł chyba.Tak na serio zaczyna się robić człowiekowi zimno i nawet kask nie za wiele daje. Najgorsze są jednak te mocne powiewy wiatru które powodują że człek myśli że za chwilę runie to wszysko na dół i wtedy tylko krótka zdrowaśka i żegnaj okrutny świwcie :) Fajne było? Nigdy na takiej kolejce nie byłem ale fantazje mam he he :)
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić