Sztokholm. Dzieci dźgnięte nożem i zrzucone z 15 metrów

Dwoje małych dzieci zostało znalezionych przed blokiem w Sztokholmie. Jedno z nich zmarło, a drugie jest poważnie ranne. Według doniesień lokalnych mediów dzieci zostały najpierw dźgnięte nożem, a następnie wyrzucone z balkonu.

Ojciec miał dźgnąć i wyrzucić dzieci z balkonu Ojciec miał dźgnąć i wyrzucić dzieci z balkonu
Źródło zdjęć: © Getty Images | Daniel Holking

Dwoje dzieci, oboje poniżej 10 roku życia, znaleziono na ziemi przed budynkiem mieszkalnym w Hässelby w zachodnim Sztokholmie w niedzielę wieczorem. Krótko przed godziną 22 na ranne dzieci natknął przypadkowy przechodzeń.

Ojciec miał wyrzucić dzieci przez balkon

Dzieci zostały przewiezione helikopterem do szpitala, ale jedno, najmłodsze, zmarło w nocy. Drugie ma zagrażające życiu obrażenia - donosi Aftonbladet.

Policja podejrzewa, że dzieci ​​zostały dźgnięte nożem w mieszkaniu, a następnie zrzucone z balkonu z wysokości 15 metrów.

Mężczyzna i kobieta zostali aresztowani pod zarzutem morderstwa i usiłowania zabójstwa. Oboje mieli związek z dziećmi, powiedziała policja. Nieoficjalnie mówi się, że makabrycznego czynu dokonał ojciec dzieci.

Jedna z zatrzymanych osób został najwyraźniej ranna w tym incydencie i jest leczona w szpitalu przed przesłuchaniem. Lokalne media podały, że policja zabezpieczyła potencjalne dowody w budynku mieszkalnym i kontynuuje dochodzenie.

Polsko-białoruska granica. Fundacja Ocalenie uratowała na terenie Polski migrantów

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie