Szukają "złotego pociągu". Przewidują, co może w nim być
Wałbrzych oraz okolice Dolnego Śląska od lat pozostają areną legendy o "złotym pociągu". Pojawiające się regularnie informacje w internecie sprawiają, że temat nie traci na popularności. W rozmowie dla National Geographic Polska Joanna Lamparska, autorka książki o "złotym pociągu", tłumaczy, skąd bierze się fenomen tej historii. Choć przez dekady uważano ją za mit, najnowsze ślady mogą przywrócić nadzieję na sukces.
Najważniejsze informacje
- Poszukiwania Złotego Pociągu znów wywołują poruszenie na Dolnym Śląsku.
- Eksperci nie wykluczają, że pociąg może kryć cenne dokumenty, a nie tylko złoto.
- Nowe działania prowadzi m.in. tajemnicza grupa "Złoty Pociąg 2025" oraz oficjalne ekipy badawcze.
Nowe metody poszukiwań Złotego Pociągu
W 2026 r. powstała tajemnicza grupa pod nazwą "Złoty Pociąg 2025", stosująca metody radiestezyjne, która twierdzi, że zna lokalizację skarbu. Joanna Lamparska tłumaczy, że ta inicjatywa wywołała spore poruszenie wśród eksploratorów.
Być może, jeśli twierdzenia poszukiwaczy okażą się trafne, będzie to możliwość zweryfikowania, czy radiestezja się sprawdza. Do tej pory nie miało to miejsca – mówi Lamparska.
"Polska na weekend". Miasto ze złota. Odkrywamy tajemnice Wałbrzycha
Legendarna historia Złotego Pociągu od lat miesza fakty z wyobraźnią. W 2015 r., po latach spekulacji, doniesienia o możliwym odnalezieniu pociągu rozpaliły emocje wśród poszukiwaczy i historyków. Choć skład nadal pozostaje nieuchwytny, sama legenda cały czas inspiruje kolejnych badaczy.
"Złoty pociąg – złoto czy dokumenty?
Chociaż powszechnie sądzono, że "złoty pociąg" miał przewozić złoto III Rzeszy, coraz głośniej mówi się o innym potencjale skarbu. Joanna Lamparska przekonuje, że nawet odnalezienie cennych dokumentów miałoby ogromną wartość dla regionu.
Nie wiemy do końca, co nim jest. Legendy mówią o wagonach pełnych złota, platyny, ale raczej nie można na to liczyć. Dla nas "złotym pociągiem" mogą być nawet ciekawe dokumenty – podkreśla Lamparska.
Aktualnie prowadzone są oficjalne prace badawcze w rejonie pomiędzy Lubiechowem a Świebodzicami. Jak informują archiwiści i badacze, miejsce to budzi nadzieję na odkrycie ukrytego skarbu. Dla wielu mieszkańców historia pociągu to także ważny element lokalnej tożsamości.
Poszukiwania ważniejsze od samego odkrycia?
Choć przez dziesięciolecia pociąg nie został odnaleziony, eksperci są zgodni, że sam proces poszukiwań ma niebagatelne znaczenie.
"Złoty pociąg" jest mnemotoposem: mostem, który łączy pokolenia na Dolnym Śląsku. Dba o zachowanie dolnośląskiej tożsamości. Jest także dla wielu okazją do zainteresowania się historią i poznawania regionu – przekonuje autorka książki.
Joanna Lamparska wyraża wsparcie dla wszystkich, którzy nie tracą nadziei na znalezienie pociągu.
Bardzo kibicuję wszystkim poszukującym. W nas wszystkich nadzieja cały czas tak naprawdę nie zgasła. Jest teraz być może tylko nieco przygaszona nieśmiałością – dodaje ekspertka.
Źródło: national-geographic.pl