Tajemnicza choroba na pokładzie samolotu? "Nieznane opary"

Do nietypowej sytuacji doszło na lotnisku Heathrow w Londynie po lądowaniu samolotu rejsowego linii British Airways. Czterech pasażerów lotu z Barcelony zachorowało w trakcie rejsu, a personel pokładowy opuścił maszynę w specjalnych kombinezonach ochronnych.

MARSEILLE, FRANCE - 2023/09/09: An British Airways plane arrives at Marseille Provence Airport. (Photo by Gerard Bottino/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Samolot linii British Airways.
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images

Rygorystyczne zasady bezpieczeństwa regularnie towarzyszą podróżom na pokładzie samolotu. Nie inaczej było w przypadku nietypowej sytuacji, jaka pojawiła się na pokładzie maszyny linii British Airways.

Rejsowy lot z Barcelony na lotnisko Heathrow w Londynie zakończył się dość niespodziewanie. Służby dostały bowiem zawiadomienie o nagłej chorobie, jaka pojawiła się na pokładzie podczas lotu. Osoby narzekające na dolegliwości miały donosić o "nieznanych oparach", jakie unosiły się w powietrzu.

Służby natychmiast przystąpiły do działania

Krótko po wylądowaniu samolotu wszyscy pasażerowie zostali natychmiast ewakuowani. Służby ratunkowe wezwane na miejsce akcji błyskawicznie zajęły się osobami zgłaszającymi problemy ze zdrowiem. Samolot wkrótce później opuścił także personel pokładowy, ubrany w specjalne kombinezony ochronne.

W pobliżu samolotu pojawiły się natomiast pojazdy strażackie i policyjne, które niezwłocznie zajęły się inspekcją samolotu. Jak się okazało, zagrożenie nie było poważne - pracujący na miejscu technicy i zespół chemiczny nie znaleźli żadnych podwyższonych odczytów stężenia różnorodnych substancji chemicznych.

Po blisko półtoragodzinnym oczekiwaniu, pasażerowie feralnego lotu mogli opuścić płytę lotniska i udać się do domu. Podobnie wyglądała sytuacja w przypadku osób z objawami choroby - jak donoszą londyńskie służby medyczne, także i one zostały szybko opatrzone i wypisane do domu.

Do incydentu odniosły się także linie British Airways, które przeprosiły za niedogodności zapewniając, że troska o bezpieczeństwo pasażerów jest ich priorytetem.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zmarł Jan Timman. Arcymistrz szachowy miał 74 lata
Zmarł Jan Timman. Arcymistrz szachowy miał 74 lata
89-latka z balkonu wzywała pomocy. Sąsiad wezwał służby
89-latka z balkonu wzywała pomocy. Sąsiad wezwał służby
Ocalała z piekła Auschwitz. W wieku 99 lat zmarła Anna Szałaśna
Ocalała z piekła Auschwitz. W wieku 99 lat zmarła Anna Szałaśna
Biskup Andrzej Jeż ujawnił przed sądem, ile zarabia. Zaskoczeni?
Biskup Andrzej Jeż ujawnił przed sądem, ile zarabia. Zaskoczeni?
Siedział za zlecenie zabójstwa ciężarnej partnerki. Zagra w pucharze kraju
Siedział za zlecenie zabójstwa ciężarnej partnerki. Zagra w pucharze kraju
BMW za 140 tys. zł. Obok szła 21-latka. Niebywałe, co zrobiła
BMW za 140 tys. zł. Obok szła 21-latka. Niebywałe, co zrobiła
Węgry grożą Ukrainie. "Rozważamy wstrzymanie eksportu energii"
Węgry grożą Ukrainie. "Rozważamy wstrzymanie eksportu energii"
Włóż do pojemnika z sałatą. Dłużej zachowa świeżość
Włóż do pojemnika z sałatą. Dłużej zachowa świeżość
Wybrała Chiny kosztem USA. Otrzymała groźby śmierci. "Były fizyczne ataki"
Wybrała Chiny kosztem USA. Otrzymała groźby śmierci. "Były fizyczne ataki"
Tuningowali BMW Sebastiana M. Oto co powiedzieli nam przez telefon
Tuningowali BMW Sebastiana M. Oto co powiedzieli nam przez telefon
Polka na scenie w Petersburgu. "Echo miłości" z Agnieszką Babicz-Stasierowską
Polka na scenie w Petersburgu. "Echo miłości" z Agnieszką Babicz-Stasierowską
Dziki kot na wolności w Polsce. Zoo reaguje. "Wzywamy odpowiednie służby"
Dziki kot na wolności w Polsce. Zoo reaguje. "Wzywamy odpowiednie służby"