Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
GGG
|

Tajemnicze znalezisko w lesie. Niewiarygodne, co było w środku

98
Podziel się:

Leśnicy w Nadleśnictwie Karnieszewice (woj. zachodniopomorskie) natknęli się na nietypowe znalezisko. Stara kanka na mleku skrywała tajemnice z przeszłości.

Tajemnicze znalezisko w lesie. Niewiarygodne, co było w środku
Tajemnicze znalezisko w lesie (Wikimedia Commons, Facebook)

O odkryciu w nadleśnictwie poinformowano 16 kwietnia na Facebooku. Leśniczy podczas spulchniania ziemi pod nasadzenia natknęli się na zakopaną starą kankę do mleka. Po jej odkryciu okazało się, że jest to kapsuła czasu.

Zawartości kanki wywołała zdziwienie wśród znalazców. Wewnątrz niej znajdowały się osobiste rzeczy Gerharda Alfreda Liedtke sprzed około 76 lat. Leśnika i żołnierza Wehrmachtu z Prus Wschodnich zostawił swoje osobiste rzeczy. Wśród nich znajdowały się mapy, mundur, czapka, kabura, książeczka wojskowa oraz akt nadania orderu za męstwo na polu walki i sukcesy dowódcze, Krzyż Żelazny II klasy i Czarna Odznaka za Rany.

Tajemniczy list żołnierza

Najbardziej niezwykłym przedmiotem okazał się list żołnierza adresowany najprawdopodobniej do jego córki. Wątpliwości rozwieje jego tłumaczenie, gdyż został napisany niemieckim gotykiem. Niemiec zakopał kankę najprawdopodobniej w trakcie ucieczki na Zachód przed Armią Czerwoną. Znalezione rzeczy trafiły do Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie. Tam eksperci postarają się ustalić co się działo z Liedtke po ucieczce.

Nagle w ciągu paru minut pozbył się całej swojej osobowości. Niezależnie od tego, czy był leśnikiem, żołnierzem, czy cywilem, to straszne, że musiał wyzbyć się wszystkiego, kim był i zaczął udawać inną osobę - powiedział w rozmowie z tvn24.pl Tadeusz Lewandowski z Nadleśnictwa Karnieszewice.
Zobacz także: Jarosław Kaczyński to "potwór"? Paweł Kukiz ripostuje Krzysztofowi Skibie
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(98)
Nemeczek
rok temu
Niezależnie od tego, czy był leśnikiem, żołnierzem, czy cywilem, to straszne, że musiał wyzbyć się wszystkiego. Lecę szukać dalszego ciągu tej historii
cz33
rok temu
Podobny do Donalda
dza
rok temu
a kto zaplaci za odtworzeniem całej jego historii przez Ośrodek Kultury Leśnej w Gołuchowie???
awo
rok temu
Pierwsze to kontakt z wojskowymi archiwami niemieckimi a pozniej odnalezc rodzine i oddac znalezisko.
Nie
rok temu
każdy Niemiec był zbrodniarzem - a wy mu od razu łatkę przyszywacie. Może to są ordery z I Wojny Światowej (mój pradziadek jako Poznaniak dostał pod Verdun identyczne EK II klasy i odznakę za rany) a następnie był leśniczym.
obs
rok temu
A ja myślałem że tam był w tej kance bimber zabrany przez ruskich polskim uciekinierom.
tfuuu!!
rok temu
Cenzura tego bida-portalu jest żenująca. Jak jakiś "wybitny " napisał, że pepiki wydaliły Rosyjskich dyplomatów, to nie starczyło już odwagi aby umożliwić skomentowanie tej groteski. Tak też się dzieje w sytuacjach gdy istnieje prawdopodobieństwo, że redaktorzyna wypisuje ewidentny fake news, promujący nienawiść i gdy strach przed prawdą którą mogą w swych komentarzach ujawnić internauci, wyklucza możliwość poddania tekstu pod osąd publiczny. Przy takiej "rzetelności" dziennikarskiej i pogardzie dla inteligencji społeczeństwa, uważam, że min. ten portal powinien płacić nie tylko podatek od reklam, ale też 90- cio procentowy podatek od dochodu, za szerzenie dezinformacji, nienawiści między narodami.
człowiek
rok temu
a dlaczego IPN nie publikuje po niemiecku /na stronach w Niemczech/nazwisk oficerów i nr. oddziałów którzy w 1939 /przede wszystkim/i w trakcie całej okupacji zabijali niewinnych ludzi . Chodzi o to żeby synowie , córki i wnuczki tych zbrodniarzy wiedzieli jacy byli naprawdę. Po wojnie opowiadali dyrdymały o rycerskości i innych pierdołach.....czy wermacht czy ss czy wspaniali lotnicy dla zabawy zabijający na drogach cywilów ....to to samo....wcale mi go nie żal
Jurek
rok temu
Bandyckie akcesoria zostały znalezione po tylu latach.
nick
rok temu
"Straszne że musiał się pozbyć osobowości".... DNO
młody
rok temu
a kogo udają nasi przedstawiciele władzy no kogo ???
Robak
rok temu
Miałem sąsiadów autochtonów (we wsi na mazurach) o takim nazwisku. Wyjechali do Niemiec w latach 70-tych.
Lech14
rok temu
dzisiaj w radiu ustami rzecznika nadleśnictwa podali że to był leśnik a rzeczy były cywilne , komu wierzyć ?
georg
rok temu
Może mi nie którzy wytłumaczą jak nazwać tłumy, wiwatujące przejazdom Hitlera przez ulicę miast wprowadzonych niemal w ekstazę.Czy to byli sympatycy niemieccy, ana obrońców Poczty Gdańskiej pluto i obrzucano kamieniami .
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić