Taki widok na lodzie. Strażnicy nie dali się oszukać. Były ślady krwi
Strażnicy Posterunku Państwowej Straży Rybackiej w Szczecinie ujęli osobę prowadzącą nielegalny połów ryb na jednym z jezior powiatu stargardzkiego. Ujawniono, w jaki sposób zachował się mężczyzna łamiący obowiązujące zasady.
Źródło zdjęć: © Facebook | Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Rybackiej w Szczecinie
Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Rybackiej w Szczecinie donosi, że w poniedziałkowy poranek doszło do przyłapania mężczyzny, który łowił ryby niezgodnie z zasadami.
Mężczyzna, widząc zbliżających się strażników, próbował udawać, że prowadzi normalny połów ryb na wędkę, oddalił się od miejsca rozstawienia narzędzi. Problem w tym, że nie posiadał przy sobie żadnej przynęty, łowiąc na pusty haczyk. Twierdził, że nie dotykał tzw. samołówek - zrelacjonowano na Facebooku.
To przestępstwo. Skończył na komisariacie
Przy jednej z nich strażacy zabezpieczyli ślady świeżej krwi, zaś mężczyzna miał świeżą ranę na dłoni.
Prawdopodobnie mężczyzna przyjechał nad jezioro w celu przejrzenia postawionych narzędzi i uzupełnienia przynęt w postaci małych ryb. Strażnicy obserwowali mężczyznę podczas tych czynności. Połów tego typu narzędziami jest przestępstwem z art. 27c ust. 1 pkt 2 ustawy o rybactwie śródlądowym - zaznaczono.
Strażnicy na miejsce zdarzenia wezwali patrol policji. Ostatecznie mężczyzna został przewieziony na komisariat.