TikTok chroni Trumpa? Gubernator Kalifornii rozpoczyna dochodzenie
Gavin Newsom zarzuca TikTokowi blokowanie treści uderzających w Donalda Trumpa. Zapowiada formalny przegląd praktyk moderacji w Kalifornii i sprawdzenie, czy nie naruszają prawa stanowego.
Najważniejsze informacje
- Gubernator Kalifornii Gavin Newsom ogłosił przegląd moderacji treści na TikToku po skargach na blokowanie krytyki Donalda Trumpa.
- TikTok w USA wiąże problemy z awarią zasilania centrum danych i mówi o "problemach technicznych"
- Sprawa pojawiła się po zatwierdzeniu umowy o przejęciu amerykańskiego oddziału TikToka przez spółkę z większościowym udziałem USA.
Kalifornijski gubernator Gavin Newsom poinformował, że jego biuro otrzymało zgłoszenia o blokowaniu materiałów krytycznych wobec prezydenta USA Donalda Trumpa. W tle są liczne relacje użytkowników o błędach i spadku wydajności aplikacji. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, Newsom zareagował publicznie na platformie X i zwrócił się do organów stanowych, by sprawdziły zgodność działań platformy z prawem Kalifornii.
Po sprzedaży TikToka grupie biznesowej powiązanej z Trumpem, nasze biuro otrzymało zgłoszenia, a także niezależnie potwierdzone przypadki dotyczące zablokowanych treści krytycznych wobec prezydenta Trumpa – poinformowało biuro gubernatora Kalifornii w komunikacie cytowanym przez PAP.
"Wskoczyliśmy na rollercoaster". Ekspert mówi, co czeka świat
Newsom zapowiedział formalny przegląd praktyk moderacyjnych TikToka. "Czas to zbadać. Rozpoczynam dochodzenie w sprawie tego, czy TikTok narusza prawo stanowe, cenzurując treści krytyczne wobec Trumpa" - napisał na platformie X.
Zmiany właścicielskie i rosnące problemy
Biuro gubernatora opisało, że skargi nasiliły się po zmianach właścicielskich w amerykańskim oddziale aplikacji. W poprzednim tygodniu USA i Chiny zaakceptowały model przejęcia amerykańskiego oddziału TikToka przez spółkę joint venture z większościowym udziałem USA. To finał działań administracji Trumpa, by kluczowa część platformy znalazła się pod kontrolą amerykańską. Jak przypomina PAP, Trump wcześniej przyznał, że aplikacja pomogła mu wygrać wybory w 2024 r. Ekspertka Casey Fiesler z Uniwersytetu Kolorado oceniła dla CNN: "nie jest zaskakujące, że istnieje znaczny brak zaufania" do nowego właściciela TikToka.
Amerykański TikTok odrzuca zarzut cenzurowania krytyki i wiąże utrudnienia z awarią zasilania w centrum danych. Przedstawiciel spółki wskazał, że z awarii wynikały błędy i wolniejsze ładowanie aplikacji, o czym wcześniej informowano. Dodał: "błędne byłoby stwierdzenie, że chodzi o cokolwiek innego niż problemy techniczne, które przejrzyście potwierdziliśmy".
W tle sporu wraca też incydenty z Davos. W zeszłym tygodniu Newsoma nie wpuszczono do amerykańskiego pawilonu na Światowym Forum Ekonomicznym, a jego wystąpienie odwołano. PAP przypomina, że Trump publicznie przezywa gubernatora określeniem "Newscum".
Źródło: PAP