"To był horror". Odebrali prawie 50 zwierząt. W takich warunkach żyły

- Zabezpieczyliśmy blisko 50 zwierząt. Na miejscu była z nami gmina, policja i lekarz weterynarii - przekazała w mediach społecznościowych Fundacja z Lublina. Zwierzęta, m.in. koty i króliki, przetrzymywane były w skandalicznych warunkach. - To, co zastaliśmy na miejscu, zostanie z nami na bardzo długo - podkreślili przedstawiciele Fundacji.

Zwierzęta były przetrzymywane w skandalicznych warunkachZwierzęta były przetrzymywane w skandalicznych warunkach
Źródło zdjęć: © Facebook, Wzajemnie Pomocni - Fundacja dla Ludzi i Zwierząt
Aneta Polak

Odchody, puszki, sterty śmieci, a wśród nich - kilkadziesiąt zaniedbanych zwierząt. Taki widok zastali przedstawiciele lubelskiej fundacji, którzy zjawili się na jednej z posesji, wraz z lekarzem weterynarii, policjantami i przedstawicielami gminy.

Wzajemnie Pomocni - Fundacja dla Ludzi i Zwierząt poprosiła w mediach społecznościowych o wsparcie po trudnej interwencji.

Zabezpieczyliśmy blisko 50 zwierząt. Na miejscu była z nami gmina, policja i lekarz weterynarii. Wszystko odbywa się zgodnie z procedurami. Te zwierzęta są już pod naszą opieką - nie zbieramy pieniędzy na zwierzęta, których nie mamy fizycznie pod swoją opieką i nie oddajemy ich do schronisk - napisali przedstawiciele Fundacji.

"Rozegrał się tam dramat"

We wpisie podkreślono, że na posesji "rozegrał się dramat". Zwierzęta przetrzymywane były w urągających warunkach. Na zdjęciach widać m.in. koty, króliki, szczury i psa.

Nie da się opisać tego smrodu. Nie da się opisać ilości much, odchodów, wszechobecnego brudu i cierpienia. Zdjęcia nie pokazują nawet ułamka tego, co widzieliśmy. Po wyjściu z tego miejsca trzeba było szorować się i dezynfekować. To był horror - podkreślono w facebookowym wpisie.

Zwierzęta są wycieńczone i przerażone. Część z nich wymaga natychmiastowego leczenia. - Tak ogromna liczba nieplanowanych zwierząt po prostu nas przerosła - zaznaczyli wolontariusze.

Jak można pomóc?

Organizacja poprosiła o wsparcie. Pomóc można na różne sposoby. Fundacja potrzebuje klatek, siana i ziół dla królików, karmy dla kotów, środków higienicznych i wszystkiego, co może pomóc w opiece nad zwierzakami. Można pomóc również zapewniając wsparcie finansowe lub dom tymczasowy - na terenie Lublina i najbliższych okolic.

We wpisie opublikowano kilkanaście zdjęć z miejsca interwencji.

- Nie zostawiajcie nas z tym samych. Każda wpłata, każde udostępnienie, każdy dom tymczasowy i każda paczka z darami to realna pomoc - zaapelowali wolontariusze.

Wybrane dla Ciebie