"To jest wielki dramat". Polacy ruszyli. Aż złapała za telefon
Pani Magda, czytelniczka o2.pl, przesłała nam nagrania ukazujące ogromny ruch w okolicach Władysławowa. Obejrzyj materiał i zobacz, co działo się tam w poniedziałek (3 sierpnia) około 12:00.
Cierpliwość w drodze nad morze to podstawa. W poniedziałek (3 sierpnia) w okolicach Władysławowa panował bardzo duży ruch. Mnóstwo osób zmierzało na Półwysep Helski.
Korek dzisiaj jest większy niż miesiąc temu, kiedy byłam tu ostatni raz. Wjazd i wyjazd z Władysławowa to jest wielki dramat. Chyba pół Polski tu ruszyło. Korek ciągnie się i ciągnie, końca nie widać - relacjonowała czytelniczka o2.pl.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.
Z dziennikarstwem jest związana od niemal dwudziestu lat. Swoją karierę zawodową rozpoczęła w "Dzienniku Bałtyckim", następnie współpracowała z trójmiejskim oddziałem "Co jest Grane". Z biegiem czasu połączyła pasję do mody z publikacjami w serwisach kobiecych w Wirtualnej Polsce, gdzie zdobyła cenne doświadczenie, także jako wydawca strony głównej. Obecnie wydawca w portalu o2. Ukończyła trzy kierunki na Uniwersytecie Gdańskim: dziennikarstwo, prawo oraz filologię polską. W życiu prywatnym jest miłośniczką podróży, włoskiej kultury i odkrywania mitów dotyczących innych krajów. Jest mamą dwójki wspaniałych dzieci, które od najmłodszych lat zaraża miłością do zwiedzania świata.