"To nie jest paragon grozy. To jest paragon rozpaczy". Turysta zaskoczony ceną obiadu
Turysta w jednej ze smażalni w Wisełce zapłacił ponad 150 zł za dwie porcje smażonego dorsza. To kolejny przykład tzw. paragonów grozy, które odstraszają wczasowiczów. Chociaż zdaniem autora wpisu to już nie jest nawet paragon grozy a "paragon rozpaczy".
Źródło zdjęć: © Facebook