To nie żart. Zajrzeli do auta i aż przetarli oczy

Pomorscy policjanci drogówki zatrzymali do kontroli osobowego busa, którego kierowca przewoził dwoje małych dzieci w skrajnie niebezpiecznych warunkach. Żadne z nich nie było odpowiednio zabezpieczone, a interwencja zakończyła się mandatem i punktami karnymi.

Nie do wiary, jak ojciec wiózł dzieci.Nie do wiary, jak ojciec wiózł dzieci.
Źródło zdjęć: © Policja
Mateusz Domański

Funkcjonariusze od lat przypominają, że pasy bezpieczeństwa i prawidłowo zamontowane foteliki mogą uratować życie podczas wypadku lub nawet nagłego hamowania. Mimo licznych apeli wciąż zdarzają się sytuacje, które budzą zdumienie policjantów - podkreślono w komunikacie służb.

Tak było podczas kontroli przeprowadzonej przez patrol ruchu drogowego. Mundurowi zatrzymali mieszkańca powiatu słupskiego, który przewoził swoje dzieci w wieku 4 i 5 lat bez wymaganych zabezpieczeń.

Służby aż przetarły oczy ze zdumienia. Dziewczynka podróżowała na drewnianych deskach ułożonych na siedzeniu pasażera, natomiast chłopiec jechał w pojeździe na stojąco.

Taki mandat dostał ojciec

Policjanci zwrócili uwagę, że w przypadku nawet niewielkiego zdarzenia drogowego konsekwencje mogłyby być bardzo poważne. Jak podkreślili, najmłodsi pasażerowie powinni być przewożeni wyłącznie w odpowiednio dobranych fotelikach lub innych urządzeniach zabezpieczających.

Spotkanie z policjantami zakończyło się dla ojca dzieci mandatem w wysokości 300 złotych i 10 punktów karnych. Funkcjonariusze uświadomili kierowcę, jak tragicznie mogłoby się zakończyć takie przewożenie dzieci w chwili jakiegokolwiek niebezpieczeństwa na drodze - czytamy w oficjalnym komunikacie policji.
Wybrane dla Ciebie