TPN zamknął wszystkie szlaki. Turyści za nic mają ostrzeżenia i zakazy

W Tatrach panują skrajnie trudne i niebezpieczne warunki. Po raz pierwszy w historii Tatrzańskiego Parku Narodowego z powodu wysokiego zagrożenia lawinowego zamknięto wszystkie szlaki do odwołania. Niestety mimo zakazów i ostrzeżeń część turystów wchodzi na szlaki, narażając życie.

.Zdjęcie ilustracyjne. Szkolenia lawinowe.
Źródło zdjęć: © Facebook, GOPR

Na wniosek Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z powodu bardzo trudnej sytuacji pogodowej oraz wysokiego zagrożenia lawinowego - 4 stopień cały obszar Tatr Polskich został zamknięty do odwołania. Jak podaje TPN, wszystkie szlaki są zasypane grubą warstwą śniegu, występują głębokie zaspy, a na graniach nawisy śnieżne. Wyzwolenie lawiny jest prawdopodobne nawet przy małym obciążeniu dodatkowym na wielu stromych stokach.

Portal Podhale24 podaje, że mimo zakazów turyści wchodzą na szlaki. "Większość z nich stanowią narciarze skitourowi. Wystarczy zaledwie kilka minut spędzonych w Kuźnicach, aby zobaczyć dziesiątki osób z przypiętymi nartami jak maszerują w stronę Doliny Gąsienicowej, Goryczkowej lub do Doliny Kondratowej" - informuje lokalny portal.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


WIDEO
Tyle stracił przez Orlen. Prezydent miasta chce działań prokuratury


Nieodpowiedzialnym zachowaniem turyści narażają nie tylko swoje życie, ale także ratowników, którzy w razie potrzeby ruszą na pomoc.

Nawet pojedyncza osoba wchodząca w dolinę oddziałuje na wszystkie okoliczne zbocza. Może ona wywołać lawinę, która zejdzie do samego dna doliny, a nawet zatrzyma się na przeciwstoku - ostrzega Tomasz Zając z TPN w rozmowie z portalem Podhale24.

Turyści często także nie czytają lub ignorują ostrzeżenia o warunkach panujących w Tatrach.

W poniedziałek po południu po otrzymaniu niezbędnych zaleceń od TOPR, przedstawiciele TPN mają podać komunikat dotyczący ewentualnego otwarcia niektórych szlaków.

Wybrane dla Ciebie