Tragedia w lunaparku. 21-latek spadł z 60 metrów

Pracownik parku rozrywki w Orlando w USA zginął podczas testowania jednej z przejażdżek. 21-latek spadł z wysokości około 60 metrów, jadąc jedną z najwyższych karuzeli łańcuchowych na świecie.

Przejażdżka, z której wypadł pracownikPrzejażdżka, z której wypadł pracownik
Źródło zdjęć: © YouTube | WKMG News 6 ClickOrlando

Tragedia w parku rozrywki na Florydzie. Jacob David Kaminsky przeprowadzał rutynową kontrolę bezpieczeństwa przejażdżki przed otwarciem parku. Podczas wjazdu na prawie 140-metrową wieżę karuzeli łańcuchowej 21-latek wypadł, będąc na wysokości około 60 metrów nad ziemią.

Ekipa ratunkowa desperacko próbowała uratować mu życie. Niestety 21-latek zmarł po przewiezieniu do szpitala w Orlando. Według lokalnych mediów przejażdżka, którą sprawdzał Kaminsky, jest najwyższą karuzelą łańcuchową na świecie. Dyrektor sprzedaży i marketingu parku odniósł się do tragedii.

To szokujące i bardzo smutne, sytuacja jest to dla nas ekstremalnie ciężka - powiedział dyrektor.

Wszczęto śledztwo, które ma wyjaśnić, dlaczego doszło do tragedii. Miejscowa telewizja uzyskała również zapisy z inspekcji bezpieczeństwa z Departamentu Rolnictwa Florydy. Te nie wykazały jednak żadnych nieprawidłowości.

Zaskoczenie w sklepie obuwniczym. Zobacz, co zastali policjanci

Wybrane dla Ciebie