Tragedia w Zielonej Górze. Ofiarą 28-letnia pilotka AZL
W poniedziałek (9 marca) w Zielonej Górze doszło do wypadku balona, który leciał nad miastem. Dwie osoby wyszły bez szwanku, niestety trzeciej nie udało się uratować. - Ofiarą jest 28-letnia kobieta, pracownica aeroklubu - przekazała o2.pl podinspektor Małgorzata Stanisławska z KMP w Zielonej Górze.
Do wypadku doszło w poniedziałek (9 marca) w Zielonej Górze. Balon należący do Aeroklubu Ziemi Lubuskiej wykonywał lot nad miastem. Lot rozpoczął się około godz. 6.30.
W pewnym momencie balon uderzył w blok. Jedna z trzech osób, które nim leciały, wypadła na dach budynku. Służbom udało się do niej dotrzeć. Strażacy udzielali jej pierwszej pomocy do momentu przyjazdu służb. Niestety, jak podał Urząd Miasta w Zielonej Górze, pomimo reanimacji nie udało się jej uratować.
Do zdarzenia doszło przed godziną 8.00. Balonem podróżowały trzy kobiety. Na skutek uderzenia o jeden z budynków przy ulicy jedna z kobiet wypadła z balonu na dach. Jej życia nie udało się uratować. Ofiarą jest 28-letnia kobieta pracująca w aeroklubie - mówi o2.pl podinspektor Małgorzata Stanisławska z KMP w Zielonej Górze.
Pozostałe dwie kobiety lądowały awaryjnie w okolicach miejscowego dworca PKP. - Nie odniosły poważniejszych obrażeń. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - mówi rzeczniczka policji.
Informację o tym, że zginęła 28-letnia pilotka, potwierdziła Katarzyna Mayer Bzowa, rzeczniczka Aeroklubu Ziemi Lubuskiej. Na ten moment AZL nie przekazuje więcej informacji w związku z tragedią.
Na miejscu nadal trwają policyjne czynności. Droga jest zablokowana. Policja prowadzi oględziny i czeka na przedstawicieli Państwowej Komisja Badania Wypadków Lotniczych.