Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Angelika Karpińska
|
aktualizacja

Tragiczna śmierć dziennikarki. Wstrząsające doniesienia

127
Podziel się:

Dziennikarka "Głosu Wielkopolskiego" jadąc na rowerze, została śmiertelnie potrącona przez busa. Według najnowszych ustaleń prokuratury kierowca auta nie był winny wypadkowi.

Tragiczna śmierć dziennikarki. Wstrząsające doniesienia
Tragiczna śmierć dziennikarki (Policja)

Do tragedii doszło 3 września między Budzyniem a Wągrowcem w Wielkopolsce. Anna Karbowniczak podczas jazdy na rowerze została potrącona przez busa.

Kierowca auta, wraz z dwoma pasażerami uciekli z miejsca zdarzenia i nie udzielili kobiecie pomocy. 35-letnia dziennikarka "Głosu Wielkopolskiego" zmarła.

Poszukiwania kierowcy busa trwały ponad dobę. Okazało się, że Maciej N. próbował zatrzeć ślady wypadku. Mężczyzna został aresztowany. Tłumaczył, że nie zatrzymał się i nie pomógł rannej, bo nie miał przy sobie prawa jazdy.

Najnowsze ustalenia w sprawie śmierci dziennikarki

Biegli, którzy przedstawili prokuratorom wyniki swojej ekspertyzy, twierdzą, że to dziennikarka była winna wypadkowi. Kobieta miała bowiem wymusić pierwszeństwo.

Biegli stwierdzili, że brak jest podstaw, by stwierdzić, że kierujący samochodem marki Opel swoim zachowaniem przyczynił się do zaistnienia wypadku drogowego. Biegli stwierdzili również, że rowerzystka, czyli pokrzywdzona, swoim zachowaniem stworzyła stan zagrożenia i doprowadziła do zaistnienia wypadku drogowego. (...) W przyszłym roku pewnie doczekamy się finału sprawy - powiedział portalowi asta24.pl Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Głównym dowodem w sprawie był zegarek z GPS-em, który miała przy sobie dziennikarka. Dzięki niemu ustalono trasę, jaką się poruszała. Z danych wynika, że Anna Karbowniczak dojeżdżała do skrzyżowania z główną drogą w Brzekińcu koło Budzynia. Według ustaleń biegłych wymusiła pierwszeństwo przejazdu i wjechała wprost pod koła busa.

Zobacz także: Zderzenie czołowe ciężarówki z osobówką. Tragiczne nagranie z kamery samochodowej

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(127)
Anna
rok temu
Strasznie boję się o moich bliskich, którzy jeżdżą przepisowo, ale wystarczy ,że trafi się na takiego buraka, który robi piractwo drogowe i.....czasu nie da się cofnąć!!!!!Coraz mniej bezpiecznie na drogach, za łatwo daje się prawo jazdy niedojrzałym , młodym ludziom! Strach się nie bać!
Czytam, wiem
2 lata temu
Swięte krowy na rowerach przekonane o swojej wyższości.
marek
2 lata temu
Znam te rejon bo mieszkam parę kilometrów dalej. Więc tak: w tym dniu widoczność była dobra, prędkość z jaką jeżdżą tutaj samochody zarówno trasą od Budzynia do Wągrowca lub przez Brzekiniec w stronę Żelic jest duża bo faktycznie nie ma znaków o zmianie prędkości. Do tego dochodzi zły stan dróg szczególnie pobocza bo może znieść samochód. Teraz najważniejsza kwestia: jak do tego doszli eksperci kto był nieostrożny czy kto wymusił pierwszeństwo skoro trudno to ocenić, nie ma znaków poziomych. Po prostu ograniczenie powinno być do 50/h bo i tak co chwilę są małe miejscowości. Nie kwestionuję zeznań ewentualnych świadków bo chyba takich nie było ale sama ucieczka jest dość podejrzana.
Abi
2 lata temu
Jakie skrzyżowanie to jest prosta droga
pisowszczyk
2 lata temu
kto nie udzieli pomocy osobie rannej lub w stanie zagrożenia życia podlega karze od... do lat... Zatem pan i towarzysze podróży są winni-ale tylko wtedy gdy będzie postawiony odpowiedni zarzut-bo nie ważne co złego się zrobiło, tylko jaki zarzut postawił administrator tortu- czyli prokurator. Tortem jest premia za "obronę".
Andrzej
2 lata temu
Nie rozumiem waszych komentarzy.... Jaki by artykuł nie był zawsze o PiS i platformie piszecie, odpusccie sobie bo wam żyłka strzeli ...
gość
2 lata temu
wymusiła.ok. dlaczego jak ją najechał nie zatrzymał się? w środku były jeszcze inne osoby. należy twierdzić że był pijany razem z tymi co jechali w busie. tyle w temacie.
Moje zdanie
2 lata temu
Eksperci do wymiany.kierowca do paki za ucieczkę a pasażerowie zawiasy i po sprawie.jak sąd zrobi inaczej to sprawiedliwość nie istnieje
Avo
2 lata temu
To pewnie ci co noszą błyskawice na czole. Dla nich życie ludzkie jest niewarte zachodu.
xxxzzz
2 lata temu
A kogo to rodzina ci z wypadku.
Mimi
2 lata temu
Rowerzyści jeżdżą tragicznie i non stop wymuszają pierwszeństwo przejazdu. Dojeżdżam z głównej ulicy w prawo, przecinając ścieżkę rowerową i czy myślicie że jakikolwiek rowerzysta zatrzyma się i choćby zwolni. Grzeją przed maską samochodu nawet nie oglądając się czy jakiś samochód skręca. Trzeba rozglądać się po kilkanaście razy a i tak nie wiadomo czy jakiś nagrzany rowerzysta nie wyskoczy z mroku. Po prostu tragedia! Dlatego nie oceniajcie kogoś kto był w szoku bo jak widać to pani rowerzystka wymusiła pierwszeństwo, o ten jeden raz za wiele...
!!!
2 lata temu
chciałabym wiedzieć dlaczego rowerzyści jeżdżą po chodnikach rozjeżdżając ludzi, nie nie po ścieżkach rowerowych po chodnikach gdzie tych ścieżek brak, rowerzyści dorośli nieraz 60-70 lat!
wfefewf
2 lata temu
Wystarczy obejrzeć zdjęcia tej pani na środku jezdni, żeby się nie zdziwić. (Natomiast ucieczka z miejsca wypadku to już inna sprawa, tego nie da się wytłumaczyć. I żeby nie było: znalazłam się w takiej sytuacji, gdy wpadł mi w samochód rowerzysta i moim instynktownym działaniem było wyskoczyć z pojazdu i sprawdzić, co z nim, mimo że w środku zostawiłam dziecko, które jechało na ważną uroczystość).
gość
2 lata temu
Jedziesz samochodem, razem z tobą 2 osoby. Przypadkiem potrącasz kogos jadącego rowerem. Normalni ludzie się zatrzymuja i próbują ratować sytuację - przede wszystkim rowerzystkę, przy okazji siebie. Jeśli uciekli, mają ja na sumieniu. Zwróćcie uwagę, co wcześniej głosiła prokuratura; nagła zmiana stanowiska oznacza jedno: ktoś wywarł nacisk. Koniec, kropka.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić