Tragiczny pożar w Crans-Montana. Tak pracownicy zabezpieczali sufit
Pożar w szwajcarskim w kurorcie Crans-Montana ujawnia poważne zaniedbania związane z instalacjami akustycznymi w barze. Przyczyną mogły być źle zamocowane pianki. Francuskie media dotarły do kolejnego nagrania, na którym widać, że kilka dni przed tragedią fragmenty pianki akustycznej odrywały się od sufitu, a pracownicy podpierali ją kijami bilardowymi.
Podczas badania pożaru, który wybuchł w barze w Crans-Montana, uwagę śledczych zwrócił stan pianek akustycznych. Złe przymocowanie materiałów mogło przyczynić się do tragedii. Nagrania zarejestrowane 15 dni przed zdarzeniem pokazują, jak pianki odklejają się od sufitu.
Dostępne materiały wideo, które zdobyła francuska stacja BFM TV, przedstawiają rozmowę właściciela baru, Jacquesa Moretti, z pracownikiem, który zgłaszał problem. Pracownik, pokazując odklejające się pianki, podkreślał ich niewłaściwe zamocowanie. Na nagraniu widać, że niektóre elementy pianki są podpierane kijami bilardowymi i opakowaniami z serwetkami.
"Gaëtan, spróbuj zdjąć jedną (piankę) i zobacz, czy spadnie, bo włożyłem piankę, której nie używałem wcześniej. Daj znać, czy wszystko w porządku" - instruował pracownika Moretti.
40 osób zginęło w płomieniach. Rodziny chcą sprawiedliwości
W dniu pożaru 28-letni Gaëtan – pracownik baru – doznał ciężkich oparzeń i trafił do szwajcarskiego szpitala. Obecnie, po leczeniu w Paryżu, nadal pozostaje pod opieką lekarzy.
Ojciec poszkodowanego, Jean-Michel, ujawnił stacji BFM TV, że jego syn planował zmienić pracę już przed świętami Bożego Narodzenia z powodu licznych nieprawidłowości.
Po tragicznym pożarze Jacques Moretti oraz jego żona Jessica zostali przesłuchani.. Mężczyzna przyznał, że przeprowadził krótkie testy pianki na palność i uspokajał, że takie rozwiązania stosuje się w wielu miejscach.
Jacques Moretti, po wpłaceniu kaucji, opuścił areszt. Podobnie jak jego żona Jessica Moretti, musi jednak codziennie stawiać się na komisariacie policji. Śledztwo w sprawie tragicznego pożaru nadal trwa.
Podczas tragicznego pożaru w kurorcie Crans-Montana w Szwajcarii zginęło 40 osób, a 116 zostało rannych.