Tragiczny pożar w Crans-Montana. Tak pracownicy zabezpieczali sufit

Pożar w szwajcarskim w kurorcie Crans-Montana ujawnia poważne zaniedbania związane z instalacjami akustycznymi w barze. Przyczyną mogły być źle zamocowane pianki. Francuskie media dotarły do kolejnego nagrania, na którym widać, że kilka dni przed tragedią fragmenty pianki akustycznej odrywały się od sufitu, a pracownicy podpierali ją kijami bilardowymi.

.Tragiczny pożar w Crans-Montana.
Źródło zdjęć: © Facebook
Edyta Tomaszewska

Podczas badania pożaru, który wybuchł w barze w Crans-Montana, uwagę śledczych zwrócił stan pianek akustycznych. Złe przymocowanie materiałów mogło przyczynić się do tragedii. Nagrania zarejestrowane 15 dni przed zdarzeniem pokazują, jak pianki odklejają się od sufitu.

Dostępne materiały wideo, które zdobyła francuska stacja BFM TV, przedstawiają rozmowę właściciela baru, Jacquesa Moretti, z pracownikiem, który zgłaszał problem. Pracownik, pokazując odklejające się pianki, podkreślał ich niewłaściwe zamocowanie. Na nagraniu widać, że niektóre elementy pianki są podpierane kijami bilardowymi i opakowaniami z serwetkami.

"Gaëtan, spróbuj zdjąć jedną (piankę) i zobacz, czy spadnie, bo włożyłem piankę, której nie używałem wcześniej. Daj znać, czy wszystko w porządku" - instruował pracownika Moretti.

40 osób zginęło w płomieniach. Rodziny chcą sprawiedliwości

W dniu pożaru 28-letni Gaëtan – pracownik baru – doznał ciężkich oparzeń i trafił do szwajcarskiego szpitala. Obecnie, po leczeniu w Paryżu, nadal pozostaje pod opieką lekarzy.

Ojciec poszkodowanego, Jean-Michel, ujawnił stacji BFM TV, że jego syn planował zmienić pracę już przed świętami Bożego Narodzenia z powodu licznych nieprawidłowości.

Po tragicznym pożarze Jacques Moretti oraz jego żona Jessica zostali przesłuchani.. Mężczyzna przyznał, że przeprowadził krótkie testy pianki na palność i uspokajał, że takie rozwiązania stosuje się w wielu miejscach.

Jacques Moretti, po wpłaceniu kaucji, opuścił areszt. Podobnie jak jego żona Jessica Moretti, musi jednak codziennie stawiać się na komisariacie policji. Śledztwo w sprawie tragicznego pożaru nadal trwa.

Podczas tragicznego pożaru w kurorcie Crans-Montana w Szwajcarii zginęło 40 osób, a 116 zostało rannych.

Wybrane dla Ciebie
Tłok na peronach i duże opóźnienia. Chaos w Berlinie
Tłok na peronach i duże opóźnienia. Chaos w Berlinie
40 milionów lat. Spektakularne odkrycie. Miał go z Bałtyku
40 milionów lat. Spektakularne odkrycie. Miał go z Bałtyku
TikTok chroni Trumpa? Gubernator Kalifornii rozpoczyna dochodzenie
TikTok chroni Trumpa? Gubernator Kalifornii rozpoczyna dochodzenie
Wszyscy widzieli, co robi Lewandowski. Aż wziął go na rozmowę
Wszyscy widzieli, co robi Lewandowski. Aż wziął go na rozmowę
Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci. Macron: "będę nad tym czuwał"
Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci. Macron: "będę nad tym czuwał"
Wyjechała do Holandii do pracy. Trwają poszukiwania 42-letniej Agnieszki
Wyjechała do Holandii do pracy. Trwają poszukiwania 42-letniej Agnieszki
Pożar w Rabce-Zdroju. Policjant wyniósł mężczyznę z płonącego mieszkania
Pożar w Rabce-Zdroju. Policjant wyniósł mężczyznę z płonącego mieszkania
NIK wejdzie do schroniska w Sobolewie. Kontrola także w Warszawie
NIK wejdzie do schroniska w Sobolewie. Kontrola także w Warszawie
13-letnia Polka wpadła do morza. Dramat na Malcie
13-letnia Polka wpadła do morza. Dramat na Malcie
Nikt się nie zatrzymywał. Wstrząsające nagranie z udziałem seniorki
Nikt się nie zatrzymywał. Wstrząsające nagranie z udziałem seniorki
Co siać w lutym? Te warzywa nadają się do wczesnego wysiewu
Co siać w lutym? Te warzywa nadają się do wczesnego wysiewu
Straty na ponad milion złotych. Pracownica sklepu jubilerskiego zatrzymana
Straty na ponad milion złotych. Pracownica sklepu jubilerskiego zatrzymana