Trump pod lupą po wystąpieniu. Padły pytania o zdrowie
Czwartkowe wystąpienie Donalda Trumpa znów wywołały spekulacje na temat stanu jego zdrowia. Jak opisuje "The Mirror", prezydent USA gubił słowa i mówił niewyraźnie, a w jednym przemówieniu przeskakiwał od sportu i migracji po Iran oraz ceny paliw.
W relacji "The Mirror" czwartkowe wystąpienie Donalda Trumpa przyciągnęło uwagę głównie przez sposób mówienia. Prezydent USA miał momenty zawahania, gubił słowa i mówił niewyraźnie, gdy poruszał kilka tematów jeden po drugim.
Kiedy Trump mówił o transpłciowych sportowcach, najpierw zaciął się przy jednym z określeń, a po chwili poprawił swoją wypowiedź. Jak opisuje brytyjski dziennik, właśnie ten fragment szczególnie nasilił spekulacje dotyczące jego stanu zdrowia.
W przemówieniu pojawiły się m.in. tematy o:
- transpłciowych sportowcach i zasadach ich udziału w igrzyskach,
- migracji do USA,
- budowy sali balowej przy Białym Domu,
- cen paliw, Cieśniny Ormuz i konfliktu z Iranem.
Trump odnosił się przy tym do zakazu startu transpłciowych zawodniczek w kobiecych konkurencjach olimpijskich. Według tekstu w ubiegłym tygodniu MKOl zaakceptował nowe kryteria zgodne z rozporządzeniem Trumpa dotyczącym sportu przed igrzyskami w Los Angeles w 2028 r.
Artykuł zwraca też uwagę, że nie wiadomo, ile transpłciowych kobiet rywalizuje na poziomie olimpijskim. W Paryżu w 2024 r. nie startowała żadna zawodniczka, która przeszła tranzycję po urodzeniu jako mężczyzna. W Tokio w 2021 r. wystąpiła sztangistka Laurel Hubbard, ale nie zdobyła medalu.
Trump przeskakiwał między tematami
Później Trump przeszedł do migracji i mówił, że do USA nie powinny napływać osoby z innych państw, w których otwierają więzienia.
Sporo czasu poświęcił również planowanej sali balowej. Przez ok. pięć minut przekonywał dziennikarzy, że inwestycja spełnia wymogi bezpieczeństwa na terenie Białego Domu, bo ma kuloodporne szkło, dach odporny na drony i zabezpieczenia biologiczne. Dodał, że zgoda Kongresu nie jest do tego potrzebna.
Trump o Cieśninie Ormuz i Iranie
Zapytany o ceny paliw i Cieśninę Ormuz, Trump powtórzył tezę, którą - jak podaje tekst - przedstawiał już wcześniej wobec części państw Europy. Twierdził, że jeśli Francja lub inny kraj chce sprowadzać ropę albo gaz przez cieśninę, powinien radzić sobie sam, a USA nie będą się w to angażować.
Prezydent podał także ramy czasowe wycofania się z konfliktu z Iranem. Oświadczył, że spodziewa się wyjścia amerykańskich wojsk w ciągu dwóch tygodni.