Trump wygwizdany na meczu NBA. Jest komentarz prezydenta
Donald Trump pojechał na finałowy mecz NBA w Nowym Jorku, gdzie został wygwizdany przez publiczność. W rozmowie z dziennikarzami przekonywał, że publiczność przyjęła go życzliwie i reagowano życzliwie.
Prezydent USA Donald Trump został w poniedziałek wygwizdany przed 3. meczem finału NBA w nowojorskiej hali Madison Square Garden. Ze względu na wizytę prezydenta USA na Manhattanie wprowadzono dodatkowe środki bezpieczeństwa, co przełożyło się m.in. na wydłużenie kolejek. W okolicy jego wielu przeciwników przyniosło krytyczne transparenty.
Kilka godzin po meczu Trump udostępnił w mediach społecznościowych wpis Nicole Parker, współpracowniczki Fox News. - Nowy Jork kocha Donalda Trumpa - napisała.
Udostępniła również materiał, w którym słychać było, że część osób skanduje nazwisko Trumpa.
Jeszcze przed publikacją w Truth Social Trump odniósł się do sytuacji w rozmowie z reporterami na lotnisku Kennedy’ego. Prezydent upierał się, że reakcja była w większości pozytywna, zwłaszcza w momencie, gdy kamera pokazała go na telebimie.
To było naprawdę niesamowite. Myślę, że to były głównie wiwaty. Było głośno i bardzo entuzjastycznie - powiedział cytowany przez The Daily Beast. - Myślałem, że to było świetne. To znaczy, myślałem, że to było niesamowite.
W trzecim meczu finałowym New York Knicks przegrali z San Antonio Spurs 111:115 w Madison Square Garden. Spotkanie zakończyło serię 13 kolejnych zwycięstw Knicks, trwającą 46 dni.