Tykająca bomba na dnie Bałtyku. Przyjrzą się wrakom i niewybuchom

Zagrożenia związane z zalegającymi na dnie Bałtyku wrakami i niewybuchami z II wojny światowej zostaną przebadane na zlecenie Urzędu Morskiego. Dotyczy to też okolic Gdyni, miejsca, w którym na dnie zatoki zalegają resztki zbombardowanego niemieckiego statku "Stuttgart" - podał gdyński urząd.

sTykająca bomba na dnie Bałtyku. W Gdyni przyjrzą się wrakom i niewybuchom
Źródło zdjęć: © Getty Images | Patryk Kosmider
Aneta Polak

Na dnie Bałtyku spoczywa wiele niebezpiecznych przedmiotów, pochodzących jeszcze z czasów II wojny światowej. Urząd Morski w Gdyni zlecił przebadanie morskiego dna Bałtyku, aby ocenić zagrożenia związane z wrakami i niewybuchami z tamtego okresu. Dotyczy to też okolic Gdyni, miejsca, w którym na dnie zatoki zalegają resztki zbombardowanego niemieckiego statku "Stuttgart".

Zbadają morskie dno

Jak poinformowano, w ciągu najbliższego roku specjaliści przeprowadzą szczegółowe badania na obszarze 900 km kwadratowych. Urząd Morski w Gdyni podpisał cztery umowy na realizację tych prac, które łącznie będą kosztować prawie 150 mln zł.

Poszukiwania mają dotyczyć m.in. wraków, bojowych środków trujących, przedmiotów wybuchowych i niebezpiecznych, amunicji czy bomb.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Eksplozje na Krymie. Moment wielkiej akcji na Morzu Czarnym

Kluczowe lokalizacje

Badania skoncentrują się na czterech kluczowych miejscach na Bałtyku:

  • Wrak tankowca "Franken" w pobliżu Helu, który w momencie zatopienia mógł być wypełniony paliwem.
  • tzw. Głębia Gdańska, gdzie nadal może zalegać broń.
  • tzw. Rynna Słupska, również potencjalne miejsce zalegania broni.
  • Wrak statku "Stuttgart", wypełnionego w momencie zatopienia tonami paliwa ciężkiego (w pobliżu gdyńskich Babich Dołów i Oksywia, resztki wraku zalegają na głębokości około 20 metrów).

Metodyka badań

Specjaliści przeprowadzą hydrograficzne rozpoznanie dna, pobiorą próbki gruntu i wody, aby zidentyfikować zanieczyszczenia. Wyniki badań pozwolą na stworzenie wykazu niebezpiecznych obiektów oraz ocenę ryzyka. Na tej podstawie powstanie raport o stanie środowiska morskiego i plan neutralizacji zagrożeń.

Badania w okolicach wraku "Stuttgart" przeprowadzi Grupa GeoFusion. Pozostałe prace zrealizuje konsorcjum złożone z Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, Akademii Marynarki Wojennej oraz firmy Mewo SA. Projekt jest dofinansowany przez Centrum Unijnych Projektów Transportowych.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 12.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 12.04.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wybory na Węgrzech. Ogłoszono alarm bombowy. Głosowanie wstrzymane
Wybory na Węgrzech. Ogłoszono alarm bombowy. Głosowanie wstrzymane
Ledwo wyhamowała. Pies wypadł na jezdnię. "Trzeba było przyspieszyć"
Ledwo wyhamowała. Pies wypadł na jezdnię. "Trzeba było przyspieszyć"
Najstarszy pochodzi z V wieku p.n.e. Odkrycie w Zatoce Gibraltarskiej
Najstarszy pochodzi z V wieku p.n.e. Odkrycie w Zatoce Gibraltarskiej
Rumia rusza z ofensywą. "Czas najwyższy, by cała Polska dowiedziała się"
Rumia rusza z ofensywą. "Czas najwyższy, by cała Polska dowiedziała się"
Zawrzało na Węgrzech. "Wybuchnie wojna domowa". Magyar kontruje Orbána
Zawrzało na Węgrzech. "Wybuchnie wojna domowa". Magyar kontruje Orbána
Tylko nieliczni go widzieli. Fotopułapce się udało
Tylko nieliczni go widzieli. Fotopułapce się udało
Media: Tak chronią rezydencję Putina. Ujawnili zdjęcia
Media: Tak chronią rezydencję Putina. Ujawnili zdjęcia
Śmierć Jacka Magiery. Tutaj zasłabł. Tak dziś wygląda miejsce tragedii
Śmierć Jacka Magiery. Tutaj zasłabł. Tak dziś wygląda miejsce tragedii
"Gangu Olsena nie pozdrawiamy". Nagrało się, jak wychodzili z lokalu
"Gangu Olsena nie pozdrawiamy". Nagrało się, jak wychodzili z lokalu
Nagle wspomniał o Putinie. Patriarcha Cyryl aż przerwał mszę
Nagle wspomniał o Putinie. Patriarcha Cyryl aż przerwał mszę
Była 11:14. Taki widok w Mielnie. Komentarz zbędny
Była 11:14. Taki widok w Mielnie. Komentarz zbędny