Tym jechał po ulicy. Wideo ma 200 tys. wyświetleń
W mediach społecznościowych udostępniono nagranie przedstawiające mężczyznę poruszającego się po ulicy na nartach. Nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie fakt, że na plecach zamontowany miał silnik. Wideo ma już 200 tys. wyświetleń.
Wideo przedstawiające mężczyznę poruszającego się po ulicy na nartach z dużym silnikiem na plecach, zostało udostępnione przez oficjalny profil Radia Kielce na Facebooku.
Jak przekazali jego przedstawiciele, zostało ono im nadesłane przez słuchacza, a zgodnie z opisem, wykonano je w gminie Miedziana Góra w woj. świętokrzyskim.
Mężczyzna poruszał się po ulicy na nartach z silnikiem na plecach
Nie przekazano wielu szczegółów, jednak wnioskując po nagraniu można zauważyć, że silnik, który na plecach założony miał mężczyzna, jest silnikiem paralotniowym.
Komentarze internautów na ten temat były podzielone. Część z nich wyrażała zachwyt, inni oburzenie zachowaniem mężczyzny.
"Zaraz go znajdą i będą paragrafy", "Co na to milicja?", "Super pomysł", "Nie narzeka, że napadało śniegu" - pisali internauci.
W komentarzach nagrania udostępnionego przez Radio Kielce głos zabrał również wójt gminy Miedziana Góra, Damian Sławski. "Wystarczy spojrzeć na zimę z trochę innej strony, aby przyniosła ona mnóstwo radości i zabawy!" - stwierdził.
Silnik paralotniowy to lekki silnik spalinowy, najczęściej dwusuwowy, montowany na plecach pilota (jako tzw. napęd plecakowy PPG) lub na wózku (w motoparalotni z wózkiem). Umożliwia on pilotowi start z płaskiego terenu oraz swobodne poruszanie się w powietrzu bez konieczności wykorzystywania prądów termicznych czy startu ze wzniesienia.