Ukraińcy wrócą bronić kraju? Piszą o możliwym scenariuszu
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził podczas wizyty w Niemczech, że ma nadzieję na powrót części rodaków do kraju, którzy wyjechali naruszając prawo i unikając poboru. Ekspert wskazał, jak może przebiegać taki proces.
Wołodymyr Zełenski gościł niedawno w Niemczech. Podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem podkreślił, jak ważną kwestią jest powrót osób w wieku poborowym do kraju. Zełenski przyznał, że wielu młodych mężczyzn z Ukrainy opuściło ją z naruszeniem prawa.
Według Centralnego Rejestru Cudzoziemców, cytowanego przez Polsat News, zarejestrowano 1 340 352 osób w Niemczech w związku z wojną w Ukrainie. Spośród nich 349 520 stanowili mężczyźni w wieku od 18 do 63 lat. - Nasza armia chciałaby, żeby wrócili, bo potrzebujemy sprawiedliwości. Ludzie, żołnierze na froncie, potrzebują rotacji - przyznał Zełenski.
Apel Zełenskiego wsparł kanclerz Merz. W rozmowie z portalem tsn.ua eksperci wskazują, jak może wyglądać proces powrotu Ukraińców w wieku poborowym do kraju. Zdaniem prawników przymusowo deportowane mogą być osoby, które naruszyły prawo kraju, w którym przebywają, lub popełniły przestępstwo w innym państwie.
Wszyscy obywatele przebywający za granicą legalnie, posiadający ochronę tymczasową lub inne podstawy pobytu - nie będą deportowani. Jednak problemy mogą się pojawić, jeśli w Ukrainie zostanie przyjęte prawo, zgodnie z którym osoby podlegające obowiązkowi służby wojskowej, przebywające za granicą, będą musiały wrócić do określonej daty, a brak powrotu zostanie uznany za przestępstwo. Wówczas, jeśli popełnienie takiego przestępstwa zostanie stwierdzone i zostanie złożony wniosek o ekstradycję konkretnej osoby, możliwe będzie jej sprowadzenie - uważa Serhij Starenkyj, zastępca przewodniczącego komisji ds. ochrony praw człowieka Narodowego Stowarzyszenia Adwokatów Ukrainy.
Według eksperta Niemcy, na bazie umowy z Ukrainą, mogą zaprzestać udzielania ochrony Ukraińcom podlegającym obowiązkowi wojskowemu. - Może to doprowadzić do sytuacji, w której taka osoba będzie mogła legalnie przebywać w Niemczech jedynie przez 90 dni jako turysta - twierdzi prawnik. Podkreśla, że Niemcy, jako kraj mocno zbiurokratyzowany, będą potrzebowały oparcia w prawie, czyli innymi słowy "na papierze", aby podjąć jakiekolwiek działania.
Portal tsn.ua donosi również, że Ukraińcy przebywający w Niemczech są przekonani, że deportacje byłyby niezgodne z prawami człowieka. - Możliwe są jednak nieformalne wytyczne lub instrukcje wymagające szerszego zestawu dokumentów przy ubieganiu się o ochronę. W Niemczech podejście biurokratyczne jest szczególnie silne - stwierdził Serhij Starenkyj. Adwokat zauważa jednak, że kwestia powrotu mężczyzn jest podnoszona na razie głównie przez władze Ukrainy. Niemcy są nieco bardziej ostrożni.
Na koniec dodajmy, że latem 2025 roku władze Ukrainy zezwoliły młodym Ukraińcom przed ukończeniem 23. roku życia na opuszczenie kraju. Miało to ich zachęcić do powrotu w przyszłości. Od sierpnia 2025 roku z Ukrainy wyjechało 400 tys. mężczyzn w przedziale wiekowym 18-23 lat.