Pijany Ukrainiec spowodował kolizję. Jest finał sprawy
23-letni obywatel Ukrainy miał około 1,6 promila alkoholu i spowodował kolizję, prowadząc niesprawny samochód, niedopuszczony do ruchu. Sąd w trybie przyspieszonym zakazał mu prowadzenia pojazdów na 4 lata, a policja wszczęła procedurę zobowiązującą go do opuszczenia Polski.
Najważniejsze informacje
- 11 kwietnia rano w Głowience kierowca fordem dachował po uderzeniu w bariery. Miał ok. 1,6 promila.
- Sąd orzekł grzywnę i 4-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
- Służby zobowiązały 23-latka do opuszczenia terytorium Polski.
W sobotę 11 kwietnia młody mężczyzna z Ukrainy stracił panowanie nad autem na zakręcie. Samochód uderzył w barierę ochronną i słupki drogowe, a potem dachował.
Policja poinformowała, że auto nie miało ważnych badań technicznych. Funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy kierowcy, a samochód został odholowany. Na szczęście nie podano informacji o poważnych obrażeniach.
Policjanci z Krosna sprawdzili 23-latka alkomatem. Okazało się, że miał około 1,6 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę i postawili mu zarzuty karne.
Pierwszy test "Piranii". Oto jej zadanie w Bałtyku
Sprawa trafiła do sądu w trybie przyspieszonym. To zdarzenie miało także inne skutki. Wobec kierowcy, który był cudzoziemcem, zastosowano również konsekwencje administracyjne.
Ukrainiec opuścił Polskę
Policja sprawdziła, czy 23-latek legalnie przebywa w Polsce. Podczas kontroli okazało się, że mężczyzna miał lekceważący stosunek do prawa w Polsce.
Funkcjonariusze uznali, że jego dalszy pobyt może być zagrożeniem dla porządku publicznego - czytamy na stronie policji.
Dlatego policjanci z Krosna przygotowali wniosek o nakaz opuszczenia Polski i powrotu do kraju pochodzenia. 23-latek został przewieziony do Straży Granicznej w Sanoku. Po wykonaniu wszystkich czynności mężczyzna opuścił terytorium Polski.