USA. 68 lat w więzieniu. Oto, co powiedział po wyjściu na wolność

Joe Ligon spędził za kratami 68 lat. Mężczyzna opuścił więzienie, gdy dobiegał już do dziewięćdziesiątki. Po wyjściu na wolność musiał odnaleźć się w świecie, który przez niemal siedem dekad zmienił się nie do poznania.

Joe LigonJoe Ligon
Źródło zdjęć: © YouTube | CBS Mornings
Rafał Strzelec

Joe Ligon trafił do więzienia jako nastolatek i opuścił je dopiero w 2021 r., mając 88 lat. Przez 68 lat świat przeszedł technologiczną i społeczną rewolucję, a dla byłego więźnia niemal wszystko wyglądało inaczej niż w chwili, gdy trafił za kraty.

Ligon został skazany za udział w serii napadów z 1953 r. Podczas zdarzeń zginęły dwie osoby, a kilka zostało rannych. Choć przyznał się do ugodzenia nożem jednego z mężczyzn, zaprzeczał, że odpowiada za śmierć ofiar. Mimo że był niepełnoletni, usłyszał wyrok dożywotniego więzienia bez możliwości warunkowego zwolnienia.

Szansę na wolność przyniosły dopiero decyzje Sądu Najwyższego USA, który uznał takie wyroki wobec nieletnich za niekonstytucyjne. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Ligon odzyskał wolność w 2021 r. bez konieczności pozostawania pod dozorem kuratora.

Pierwsze chwile poza więzieniem były dla niego niezwykle emocjonalne. - Jestem wolnym człowiekiem. Wreszcie wolnym - mówił Ligon, cytowany przez CBS.

Choć był świadomy, że miasta przez lata urosły, nie wszystko go zaskoczyło. - Spojrzałem i zobaczyłem te wszystkie wysokie budynki, ale tego się spodziewałem - stwierdził były więzień. - Zamknęli mnie w więzieniu, ale nie zamknęli mojego umysłu - zaznaczył.

Przyznawał, że widzi różnice na ulicach Filadelfii, po których stąpał razem z dziennikarką stacji CBS. - Te autobusy wcześniej nie istniały, były za to linie tramwajowe - mówił. Mężczyzna przyznał, że po 68 latach spędzonych w więzieniu jest zupełnie innym człowiekiem, niż był w przeszłości.


WIDEO
After serving 68 years in Pennsylvania prison, Joe Ligon returns to modern world he barely knows


Historia Ligona przypomina doświadczenia Otisa Johnsona, który po 44 latach spędzonych w więzieniu nie potrafił odnaleźć się w rzeczywistości pełnej smartfonów i bezprzewodowych słuchawek. Początkowo był przekonany, że ludzie rozmawiający przez zestawy słuchawkowe są agentami CIA, a elektroniczne ekrany w witrynach sklepowych wydawały mu się czymś niemal niewyobrażalnym. Obie historie pokazują, jak ogromnie zmienił się świat w ciągu zaledwie kilku dekad i jak trudny może być powrót do codzienności po wieloletniej izolacji.

Wybrane dla Ciebie