USA. Awantura przed meczetem. Włączyli muzykę. Oskarżają o rasizm
Jak podaje Daily Mail, wokół meczetu Masjidu Salaam w amerykańskim mieście Lewiston wybuchł ostry konflikt między wiernymi, lokalnymi firmami i służbami porządkowymi. Powodem są mandaty i odholowania samochodów należących do osób uczestniczących w nabożeństwach.
Jak podaje Daily Mail, rzecznik meczetu oskarżył policję o prowadzenie "niepotrzebnych i ukierunkowanych" kontroli parkowania w czasie piątkowych modlitw, które są najbardziej uczęszczane. W jego ocenie funkcjonariusze skupili się na wystawianiu mandatów zamiast na zapewnieniu bezpieczeństwa społeczności.
Wierni wskazują również na działania sąsiadujących firm, które zaczęły egzekwować zakaz parkowania na swoich terenach, jeśli kierowcy nie korzystają z ich usług.
Firmy odpowiadają: "To kwestia zasad"
W centrum sporu znalazły się przedsiębiorstwa, w tym Mid Valley Motors oraz powiązana z nią Leonard Heavy Duty Towing Company. Ich przedstawiciel, Matthew Theriault, nie pozostawia wątpliwości: osoby parkujące nielegalnie muszą liczyć się z konsekwencjami.
Jak podaje Daily Mail, przedsiębiorca podkreślił, że działania nie mają nic wspólnego z religią czy pochodzeniem kierowców. "Czerwona Honda Civic to czerwona Honda Civic" – stwierdził, zaznaczając, że holowane są wszystkie pojazdy łamiące przepisy.
Muzyka dolewa oliwy do ognia
Kontrowersje wywołało także zachowanie firmy, która podczas nabożeństw zaczęła odtwarzać głośno muzykę. Jak podaje Daily Mail, wśród utworów znalazły się m.in. "The Star-Spangled Banner", "Who Let The Dogs Out" czy "What Does the Fox Say?".
Część wiernych odebrała to jako działanie prowokacyjne, a nawet rasistowskie – zwłaszcza w kontekście tytułów piosenek. Theriault odrzuca te zarzuty, tłumacząc, że była to forma zabawy i wyrażenia patriotyzmu.
Interwencje policji i dalsze napięcia
Policja reagowała na zgłoszenia dotyczące hałasu i rozmawiała z właścicielami firmy, jednak – jak podaje Daily Mail – według wiernych muzyka była odtwarzana również po odjeździe funkcjonariuszy. W tle konfliktu pojawia się też kwestia infrastruktury – meczet niedawno uzyskał zgodę na powiększenie parkingu, co może w przyszłości ograniczyć podobne sytuacje.