USA odpowiadają Kimowi. Ekspert: To uderzenie pięścią w stół
Po dwóch dniach rakietowych prowokacji Kim Dzong Una do gry włączyły się Stany Zjednoczone. Sekretarz obrony USA Lloyd Austin zapowiedział, że jego kraj będzie bronił swojego sojusznika - Korei Południowej. Padły słowa, że sięgnięcie przez Kima po broń nuklearną będzie końcem jego reżimu. Reakcję USA skomentował dla o2.pl amerykanista i pracownik Ośrodka Studiów Wschodnich Andrzej Kohut.
Źródło zdjęć: © PAP