o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
Dagmara Smykla
|

Dramat w Wielkopolsce. "Przeraźliwy krzyk" młodej kobiety

249
Podziel się

Agresywny pies zaatakował kobietę w pobliżu Galerii Słupeckiej. Poszkodowana trafiła do szpitala. Pies pogryzł też jednego ze świadków, którzy pomagali kobiecie. Sprawą zajęła się policja.

Dramat w Wielkopolsce. "Przeraźliwy krzyk" młodej kobiety
Pogryziona kobieta trafiła do szpitala. Zdjęcie ilustracyjne (Getty Images)
bDKkJZnV

W Słupcy agresywny pies zaatakował młodą kobietę. Ofiara wchodziła do samochodu w okolicy Galerii Słupeckiej w sobotę, kiedy rzucił się na nią pies przypominający owczarka niemieckiego.

Inni przechodnie usłyszeli przeraźliwy krzyk. Kilka osób rzuciło się na pomoc. Kiedy dobiegli do kobiety i psa, poszkodowana miała już rozszarpane spodnie i buty - infomują redaktorzy portalu TwojaSłupca.

bDKkJZnX

Po dłuższej walce udało się uratować ranną kobietę. Pies był tak agresywny, że dwóch mężczyzn z najwyższym trudem zdołało go odciągnąć.

Z licznymi ranami na nogach i plecach kobieta trafiła do szpitala. Pies pogryzł też jednego z mężczyzn, którzy jej pomogli. Zwierzę przejęli wezwani na miejsce policjanci. Nie wiadomo, czy było szczepione przeciwko wściekliźnie.

Na miejscu ataku zjawiła się też właścicielka psa. Tłumaczyła, że ktoś musiał otworzyć furtkę, przez co zwierzę uciekło. Sprawa zostanie zbadana przez policję.

bDKkJZod
Zobacz także: Zobacz też: Prosto w bramki na autostradzie. Tragiczne nagranie z Chin
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDKkJZoy
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(249)
wzburzony
miesiąc temu
Dowalić grzywnę 10.000 i nawiązkę dla poszkodowanej 50.000 i znajdzie się sposób na furtkę... Psiura uśpić. Żaden normalny pies nie atakuje bez powodu.
Przypadek
miesiąc temu
Kiedyś szedłem ulicą i naprzeciwko szła cała rodzina z psem bez smyczy. W pewnym momencie pies ruszy na mnie do ataku. Przygotowałem się na ten atak i moje kopnięcie pozbawiło przytomności psa. Cała rodzina krzyczała na mnie dlaczego? - A ja spokojnie odpowiedziałem, że kto ma psa odpowiada za niego..
Zdzich
miesiąc temu
Świadkowie pewnie będą oskarżeni o znęcanie się nad zwierzętami.
bDKkJZoz
Wściekły
miesiąc temu
Mnie kiedyś zaatakował doberman. Trochę mnie kosztowało leczenie, ale satysfakcję przyniosło to, że ten agresywny pies zdechł w krótkim czasie po ataku.
węglarz
miesiąc temu
Ktoś otworzył furtkę i baba nie czuje się winna. Dopóki tzw. wolne sądy nie zaczną zasądzać drakońskich odszkodowań od właścicieli pupilków NIC się nie zmieni.
Najnowsze komentarze (249)
Tak
miesiąc temu
Ktoś otworzył furtkę... Durne tłumaczenie. Takiego agresora trzyma się w klatce. Chociaż nie mam pojęcia po co wgl trzyma się takie psy
Michal
miesiąc temu
przede wszystkim jak się bierze psa ze schroniska czy kupuje. ktoś powinien sprawdzić, posesje, czy jest dobrze ogrodzona czy są dobre warunki dla psa.
krab
miesiąc temu
Kobieta może mieć rację. Ktoś mógł otworzyć furtkę, ale groźnego psa trzyma się w kojcu, albo na uwięzi. U mnie zdarzają się takie przypadki, że ktoś otworzy furtkę i mój pupil wychodzi sobie na spacer, ale to labrador, potulne ciele, wyjdzie obejdzie wieś w koło jak ze mną przy niedzielnym spacerze i wraca szczęśliwy, nikogo nie atakuje. Wszyscy go znają, dzieciaki z całej wsi się z nim bawią. Problem mógłby wystąpić jedynie wtedy gdyby ktoś podniósł rękę na jakiekolwiek dziecko. Boję się, że wtedy mógłbym mieć problemy bo on kocha dzieci i nie pozwoli zrobić im krzywdy, dlatego zawsze jak zwieje gonię go jak głupi po wsi. Całe szczęście, że jak go znajdę to wystarczy zawołać i przychodzi do nogi. Znam wielu miłośników labradorów i mają te same problemy co ja. Labrador to włóczykij i nikomu nie zrobi krzywdy.
Wojak
miesiąc temu
Do każdego psa zawsze powinna być stosowana zasada ograniczonego zaufania. Od małego powinien być strofowany i karcony za jakiekolwiek próby rzucania się w czyjąś stronę. Ja mam psa 13 letniego i choć jest to mała rasa to nigdy na spacerze nie pozwalam go nikomu obcemu głaskać - to jest tylko pies i nie wiadomo co mu strzeli do głowy a później same kłopoty.
KaM
miesiąc temu
Coś okropnego, dokładnie żaden pies nie atakuje od tak. Kara grzywny powinna być. Współczuję kobiecie i temu Panu który pomagał.
adam
miesiąc temu
Czy łaskawa Policja może się takimi rzeczami zajmować przed faktem a nie po fakcie? Nie mówicie mi się nie da!
mirro
miesiąc temu
Własciciele agresywnych ras powinni byc karani za to ,że jego pies nie nosi kaganca mojego małego pieska taż ostatno pogryzł owczarek strach chodzic dziekolwiek gdzie straż miejska za co oni biorą kase
Pogryziony
miesiąc temu
Dlatego każdy powinien nóż przy sobie nosić i wrazie co pod żebra psiakowi i po sprawie
bDKkJZor
Ada
miesiąc temu
Pies który atakuje ludzi, nadaje się TYLKO DO UŚPIENIA. Przestanie bronić psy bo to nie człowiek i nie należy psów wyżej stawiać od ludzi. Psy które atakują ludzi są bardzo niebezpieczne i mogą zaatakować również właściciela. Osobiście w rodzinie miałem przypadek że pies rzucił się na domownika i prawie zagryzł... a taki fajny był. Niestety był ze schroniska nie wiadomo co się działo z nim wcześniej, nie było wcześniej z jego strony agresji do czasu.
jajco
miesiąc temu
Na zdjeciu !! Pies na lancuchu drazniony przez robiacego zdjecie !!! Po jakims czasie pies zaatakuje niewinnego !!!
jan
miesiąc temu
Ciekawe - ktoś miał klucze i otworzył furtkę .
Lenka
miesiąc temu
Wiedząc jakiego się ma psa furtkę zamyka się na klucz. Nie ma zmiłuj!
Pelek
miesiąc temu
Prawda jest taka że właściciel odpowiada za psa ja miałam zwykłe kundelki od swojch 10 urodzin do 2017 roku były razem z dziecimi niby były łagodne bo dzieci pilnowaly a mimo to jak zabieralam gdzie kolwiek zawsze na smyczy nawet na spacery jak byłam pewna na 100% że nie spotkam nikogo to spuszczalam ze smyczy i to też nie na długo miałam taki przypadek że będąc na pustkowiu i spotkalam matkę z małym dzieckiem to moja sunia aż piszczala za tym dzieckiem spytałam się matki czy mogę podejść z psem mając go na smyczy matka wyraziła zgodę wiec dziecko i pies tak się zachowywali jak by razem mieszkali ale co do matki niestety pies był wrogo nastawiony i gdyby nie smycz i moja reakcja nie wiem czy by nie pogryzla wiec przeprosilam matkę i psa musiałam wziąć na ręce i odejść jak najprędzej żeby matka mogła z dzieckiem zostać nad tym jeziorem
robotron
miesiąc temu
Jedna wietnamska knajpa w okolicy - i problem z wałęsającymi się "bezpańskimi" psami rozwiązany!
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić