W drzwiach usłyszała: "Proszę mnie wpuścić". Nie do wiary, co ją spotkało

O zaskakującym zdarzeniu z ostatniej soboty na Tik Toku opowiedziała jedna z olsztyńskich inluencerek. Kobieta usłyszała pukanie do drzwi w trakcie sprzątania domu, kwadrans później na miejscu była już policja.

Influencerka opowiedziała co ją spotkałoInfluencerka opowiedziała co ją spotkało. W drzwiach usłyszała: "Proszę mnie wpuścić"
Źródło zdjęć: © Tik tok

O nietypowej sytuacji jaka ją spotkała influencerka o nicku Andziathere opowiedziała na swoim kanale, by jak zapewnia: przestrzec inne kobiety. Wszystko zaczęło się od pukania do drzwi w sobotnie przedpołudnie gdy młoda kobieta krzątała się sprzątając swoje mieszkanie.

W drzwiach staje kobieta z takim dużym psem i po prostu ładuje mi się na chatę - relacjonuje zdarzenie tiktokerka. - Ani dzień dobry, ani nic. Tylko "proszę mnie wpuścić" i pcha się do środka.

Gdy kobietom wreszcie udało się dojść do porozumienia i zdezorientowana influencerka, mimo początkowych obaw, wpuściła nieznajomą do swojego domu. Okazało się, że ta uciekła w popłochu przed spotkanym nad stawem podczas spaceru z psem zboczeńcem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zboczeniec napada na kobiety w Częstochowie. Apel śląskiej policji

Jak wynika z relacji kobiety mężczyzna w biały dzień miał onanizować się w krzakach, a następnie gonić ją po okolicznej, parkowej alejce.

Akcja normalnie jak z filmu - relacjonuje influencerka i dodaje, że po tym jak wpuściła kobietę ta zeznała, że mężczyzna nadal kręci się wokół domu.

Gdy zaskoczona Andzia wyjrzała przez okno okazało się, że to prawda. Mężczyzna nic nie robiąc sobie z patrzącej na niego kobiety jakby nigdy nic zabawiał się w parku. Kobiety sprawę zgłosiły policji, która szybko przyjechała na miejsce. Dodatkowo influencerka nagrała też filmik z całego zdarzenia.

Okazało się jednak, że mimo takich dowodów i zeznań poszkodowanej kobiety z psem, mężczyzna został puszczony wolno. Choć widać było, że jest pod wpływem narkotyków, nie miał ich przy sobie.

Takie mamy prawo w Polsce - wyjaśnia influencerka i dodaje, że policja się z nią kontaktowała i w kolejnych dniach będzie w sprawie zeznawała na komendzie.
Wybrane dla Ciebie