Wróć na
Robert Czykiel
|

Warszawa. Zaatakował nożem ratownika medycznego. 55-latek zatrzymany

2
Podziel się

55-letni mężczyzna w karetce pogotowia nagle wyciągnął nóż i ranił nim ratownika medycznego. Teraz grozi mu za to nawet 10 lat więzienia.

Warszawa. 55-latek zaatakował nożem ratownika medycznego
Warszawa. 55-latek zaatakował nożem ratownika medycznego (Pixabay)
bCGsRBUB

Pogotowie zostało wezwane na ulicę Gąbińską w Warszawie, gdzie leżał mężczyzna. Udzielono mu pomocy, a w karetce wykonywano wstępne badania. Następnie 55-latek miał zostać przewieziony do szpitala.

Warszawa. Atak nożem na ratownika medycznego

Jak informuje Polsat News, sytuacja nagle zrobiła się bardzo niebezpieczna. Mężczyzna wyciągnął nóż, a następnie zaatakował ratownika medycznego. Ofiara została ranna w rękę.

Ratownicy na szczęście zdołali szybko obezwładnić agresywnego napastnika. Wezwano policję, która zatrzymała 55-latka. Okazało się, że był pijany i miał ponad 2,5 promila. Teraz grożą mu poważne konsekwencje.

bCGsRBUD

Mężczyzna został oskarżony o napaść na funkcjonariusza publicznego z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Na razie zastosowano wobec niego dwumiesięczny areszt tymczasowy. Grozi mu jednak 10 lat pozbawienia wolności.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

bCGsRBVe
KOMENTARZE
(2)
bat
2 miesiące temu
Co za g n ó j!
Pod rozwagę
2 miesiące temu
Nie wiadomo co dokładnie zaszło w karetce. Może się bronił? Czy jeżeli był pijany to w ogóle nie rozumiał co się dzieje? Czy nie był w stanie dokonać realnej oceny sytuacji? Czy mógł się wydawać potencjalnym łatwym celem? Czy zaistniały realne wskazania do jego hospitalizacji? Czy miał prawo się bać, jeżeli wiedział jak każdy w tym kraju, że w grupie zawodowej ratowników medycznych zostały potwierdzone przez sąd i organa ścigania przypadki tak zwanych "łowców skór"? Czy umiejscowienie zranienia na ręce ratownika nie może wskazywać na próbę samoobrony przez oskarżonego? Czy powyższe nie stanowi argumentu za nadzwyczajnym złagodzeniem kary? Czy istnienie zjawiska solidarności zawodowej oraz fakt, że pacjent był sam na sam z ratownikami nie obniża wartości dowodowej zeznań tychże ratowników? Wreszcie - czy stan po spożyciu alkoholu nie ogranicza poczytalności oskarżonego? Czy dojdziemy do prawdy?
Najnowsze komentarze (2)
Pod rozwagę
2 miesiące temu
Nie wiadomo co dokładnie zaszło w karetce. Może się bronił? Czy jeżeli był pijany to w ogóle nie rozumiał co się dzieje? Czy nie był w stanie dokonać realnej oceny sytuacji? Czy mógł się wydawać potencjalnym łatwym celem? Czy zaistniały realne wskazania do jego hospitalizacji? Czy miał prawo się bać, jeżeli wiedział jak każdy w tym kraju, że w grupie zawodowej ratowników medycznych zostały potwierdzone przez sąd i organa ścigania przypadki tak zwanych "łowców skór"? Czy umiejscowienie zranienia na ręce ratownika nie może wskazywać na próbę samoobrony przez oskarżonego? Czy powyższe nie stanowi argumentu za nadzwyczajnym złagodzeniem kary? Czy istnienie zjawiska solidarności zawodowej oraz fakt, że pacjent był sam na sam z ratownikami nie obniża wartości dowodowej zeznań tychże ratowników? Wreszcie - czy stan po spożyciu alkoholu nie ogranicza poczytalności oskarżonego? Czy dojdziemy do prawdy?
bat
2 miesiące temu
Co za g n ó j!
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić