Włamał się na cudzą posesję. Mimo pory roku zabrał metalowe sanki

55-latek z gminy Opole Lubelskie (woj. lubelskie) dopuścił się włamania do jednego z budynków gospodarczych na prywatnej posesji. Ku zaskoczeniu funkcjonariuszy policji, mimo panującej wiosny zabrał stamtąd... stare sanki. Zdradził, co zamierzał z nimi zrobić.

55-latek włamał się do budynku gospodarczego, a następnie zabrał z niego sanki. Nie przeszkadzało mu, że do zimy zostało jeszcze wiele miesięcy55-latek włamał się do budynku gospodarczego, a następnie zabrał z niego sanki. Nie przeszkadzało mu, że do zimy zostało jeszcze wiele miesięcy
Źródło zdjęć: © Policja Lubelska

Żeby dostać się do budynku gospodarczego, 55-latek musiał najpierw rozbić kłódkę. Następnie wyciągnął z niego metalowe sanki, wykonane jeszcze przed II wojną światową. Mimo że kradzież miała miejsce na przełomie maja i czerwca, dopiero teraz funkcjonariuszom udało się dotrzeć do sprawcy.

W środku wiosny ukradł sanki. Co zamierzał z nimi zrobić?

Gdy funkcjonariusze policji zostali zawiadomieni o kradzieży, zaczęli podejrzewać, że sprawca spróbuje sprzedać łup w jednym z punktów skupu złomu. W toku śledztwa odwiedzali kolejne takie przedsiębiorstwa.

Ostatecznie policjantom udało się dotrzeć do sprawcy kradzieży. Okazał się nim 55-latek z gminy Opole Lubelskie, u którego w trakcie przeszukania odnaleziono poszukiwane sanki. Mężczyzna przyznał, że początkowo rzeczywiście chciał sprzedać łup, jednak z czasem postanowił zatrzymać je na własny użytek.

55-latek będzie musiał odpowiedzieć przed sądem za dokonanie kradzieży z włamaniem. Aspirant sztabowa Edyta Żur, rzeczniczka Policji Lubelskiej, potwierdziła, że mieszkańcowi Opola Lubelskiego grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Zobacz też: Uciekał przed policją golfem. Zobacz, co miał w aucie

Wybrane dla Ciebie