Wrze w Pakistanie. Zwolennicy Chameneiego podpalili biuro ONZ
Pakistańskie miasta w ogniu. Szyiccy muzułmanie popierający reżim Alego Chameneiego podpalili budynek ONZ w Skardu. Tłumy uczestniczą w demonstracjach w Karaczi, Islamabadzie, Lahaurze i Peszawarze.
Tysiące pakistańskich szyitów wyszło na ulice, aby zademonstrować sprzeciw wobec izraelsko-amerykańskiego ataku na Iran. Agresywni protestujący spalili m.in. konsulat USA w Karaczi (w ataku zginęło dziewięć osób). Muzułmanie wykrzykują hasła poparcia dla irańskiego reżimu i Aliego Chameneiego. Irański przywódca zginął w ataku USA i Izraela w sobotę (28.02).
Dantejskie sceny rozgrywają się również w Skardu. To pakistańskie miasto znane jako baza turystyczna dla fanów wypraw w Himajale. Na ulicach niewielkiej miejscowości pojawiło się tysiące zwolenników Chameneiego.
Agresywni protestujący podpalili budynek ONZ - donosi pakistański dziennik "The Express Tribune".
Pakistańskie media wskazują, że region Gilgit-Baltistan, w którym leży Skardu zdominowany jest przez szyitów.
Lokalne władze wskazują, że w ataku na siedzibę ONZ nie odnotowano na razie ofiar śmiertelnych. Rzecznik władz lokalnych Shabbir Mi wskazał, że protestujący noszą antyizraelskie i antyamerykańskie hasła.
Wiadomo, że do protestów dochodzi też w Islamabadzie, Lahaurze i Peszawarze. Pakistańskie władze reagują na niepokoje w kraju. W stolicy wprowadzono stan wyjątkowy, a Strefa Czerwona (w której znajdują się budynki rządowe) została zamknięta.