Jednoznacznie przepraszam za te słowa - przekazał 63-letni polityk w oświadczeniu (cytat za "New York Post"), próbując ugasić medialny pożar.
Skandal wybuchł po udziale premiera w podcaście "Bush Deep". Albanese, który w listopadzie ubiegłego roku wziął ślub, wprawił słuchaczy w osłupienie, gdy prowadząca zaproponowała mu popularną grę. Dziennikarka zapytała, z którą z trzech gwiazd - Kylie Minogue, Nicole Kidman czy Rhondy Burchmore - chciałby uprawiać seks, wziąć ślub, a z którą umówić się na randkę - relacjonuje "NY Post".
Początkowo lider australijskiej Partii Pracy próbował uniknąć odpowiedzi na to podchwytliwe pytanie.
Dopiero co wziąłem ślub, minęło zaledwie sześć miesięcy - stwierdził Albanese w odcinku opublikowanym w miniony piątek.
Prowadząca nie dawała jednak za wygraną. - Po prostu poudawajmy - naciskała Osborne. - Oczywiście Kylie - przyznał w końcu premier. - Ożeniłbyś się z Kylie, uprawiał z nią seks i umawiał się z nią? - dopytywała dziennikarka. - Wszystko z powyższych - odparł Albanese.
Krytyczne reakcje
Sama Kylie Minogue do tej pory nie skomentowała wypowiedzi szefa rządu, jednak na Albanese'a natychmiast posypały się gromy ze strony australijskich polityków i działaczy społecznych.
Sarah Henderson, pełniąca funkcję australijskiej minister ds. komunikacji, w ostrych słowach skrytykowała premiera. Stwierdziła, że "Australijczycy zasługują na coś lepszego". - Zamiast uprzejmie odmówić wzięcia w tym udziału, pan Albanese zniżył się do rynsztoka swoimi obskurnymi słowami (...) - powiedziała Henderson. (...) - Jak nisko może upaść ten premier? - zapytała.
Zali Steggall, posłanka niezależna, oceniła odpowiedź polityka jako "całkowicie nieodpowiednią".
Wicepremier rusza na ratunek
W obronie szefa rządu stanął wicepremier Australii, Richard Marles, przekonując na antenie radia ABC, że Albanese jest "całkowicie oddany" sprawom kobiet.
Tłumaczył poza tym, że "rząd, na czele którego stoi premier, to pierwszy rząd w historii narodu, w którym panuje równość kobiet i mężczyzn".