Odkrycie na Pomorzu. Porażający widok w Krępie Słupskiej

Kilkanaście martwych zwierząt i ich rozkładające się zwłoki. Właśnie na taki widok natrafili funkcjonariusze wraz z wolontariuszami fundacji Viva, którzy w czwartek 11 lipca na terenie niewielkiej wsi pod Słupskiem odkryli nielegalnie działającą fermę futrzarską.

Nielegalna ferma futrzarska pod Słupskiem Nielegalna ferma futrzarska pod Słupskiem
Źródło zdjęć: © Fundacja Viva
Kamil Różycki

W czwartek 11 lipca funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku oraz Powiatowy Inspektorat Weterynarii otrzymali zgłoszenie o porażającym odkryciu w Krępie Słupskiej. Dotyczyło ono kilkunastu martwych zwierząt i ich rozkładających zwłok zlokalizowanych w nielegalnej fermie futrzarskiej.

Przed południem otrzymaliśmy zgłoszenie o znalezieniu martwych zwierząt na jednej z farm w powiecie słupskim. Na miejscu jest Powiatowy Lekarz Weterynarii oraz przedstawiciel fundacji na rzecz zwierząt. Policjanci będący na miejscu zabezpieczają ślady, sporządzają dokumentację. Zgromadzony przez funkcjonariuszy materiał dowodowy będzie mógł być w przyszłości podstawą do postawienia do odpowiedzialności właściciela farmy – mówił w rozmowie z "Głosem Pomorza" st. sierż. Amadeusz Galus z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku.

Fundacja Viva zgłaszająca całe zajście, na terenie nielegalnej fermy odnalezła kilkanaście martwych jenotów, uznawanych za gatunek szczególnie inwazyjny. Jednocześnie z tym odkryciem zauważono, że znajdowała się tam także ferma z królikami oraz 20 dużych beczek z odpadami UPPZ (uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zignorował czerwone światło i wjechał na tory. Wysiadł i nie wiedział, co robić

Nielegalna ferma futrzarska wykryta na Wybrzeżu

Mimo wcześniejszych obserwacji i zauważenia kilku żywych zwierząt nie udało się uratować żadnego z nich. Jak mówią wolontariusze z fundacji, zgromadzone w tym miejscu odpady są niebezpieczne dla ludzi i zwierząt. Wciąż nie wiadomo, jak długo funkcjonowała ta ferma futrzarska.

Beczki z toksyczną substancją
Beczki z toksyczną substancją © Fundacja VIVA
Interwencja na miejscu trwała kilka godzin. Na fermie nie było już żywych jenotów, które aktywiści widzieli kilka dni wcześniej. Zostały króliki, które patrzyły na rozkładające się zwłoki w klatkach obok. Część klatek jest przewrócona, ogrodzenie fermy jest częściowo zniszczone i nieszczelne, co budzi dodatkowy niepokój, ponieważ jenoty są uznane za gatunek inwazyjny i przy ich przetrzymywaniu obowiązują ścisłe przepisy. Ponadto pod klatkami jest dużo zalegających odchodów i kawałków sierści – mówi Łukasz Musiał koordynator kampanii Stopklatka.
Nielegalna ferma futrzarska pod Słupskiem
Nielegalna ferma futrzarska pod Słupskiem © Fundacja VIVA
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Premiera książki Gisele Pelicot. Jej historia wstrząsnęła opinią publiczną
Premiera książki Gisele Pelicot. Jej historia wstrząsnęła opinią publiczną
Ewakuowano 19 osób. U podróżnego znaleziono nieuzbrojony granat
Ewakuowano 19 osób. U podróżnego znaleziono nieuzbrojony granat
Polacy chcą ograniczeń dla dzieci w social mediach? Jest najnowszy sondaż
Polacy chcą ograniczeń dla dzieci w social mediach? Jest najnowszy sondaż
Wiosna się czai. Oto dowód. Pokazał ujęcia z lasu
Wiosna się czai. Oto dowód. Pokazał ujęcia z lasu
Polka pokazała nagranie z Włoch. Burza w sieci
Polka pokazała nagranie z Włoch. Burza w sieci
Niż z Morza Północnego kontra rosyjski wyż. Polska między frontami
Niż z Morza Północnego kontra rosyjski wyż. Polska między frontami
Zacznie sypać w Polsce. Podano zagrożone regiony
Zacznie sypać w Polsce. Podano zagrożone regiony
Odkrycie japońskich naukowców. To zwiększa ryzyko aż 12 nowotworów
Odkrycie japońskich naukowców. To zwiększa ryzyko aż 12 nowotworów
Tragedia w Belgii. Nie żyje 34-latek z Polski
Tragedia w Belgii. Nie żyje 34-latek z Polski
17-latek wpadł pod pociąg. Chciał tylko pomóc. Dramat
17-latek wpadł pod pociąg. Chciał tylko pomóc. Dramat
Co kot "czyta" z człowieka? Behawiorystka wyjaśnia
Co kot "czyta" z człowieka? Behawiorystka wyjaśnia
Australijki wywiezione z obozu w Syrii. Rząd zapowiada rozliczenia
Australijki wywiezione z obozu w Syrii. Rząd zapowiada rozliczenia