Wszystko się nagrało. Dziennikarka zaatakowana gazem
W USA trwają protesty przeciwko działaniom agentów ICE. Doszło również do niego w Los Angeles, jednak policja uznała go za nielegalny i użyła gazu pieprzowego. W czasie wejścia na żywo pokrzywdzona została również reporterka CNN.
Niemal w całych Stanach Zjednoczonych trwają protesty przeciwko agentom ICE. To jednostka, która ma na celu zatrzymywanie nielegalnych migrantów w kraju.
W ostatnim czasie głośno było o Minneapolis, gdzie z rąk funkcjonariuszy zginęły dwie osoby. Najpierw zastrzelono Renee Nicole Good, a następnie Alexa Prettiego. Oboje mieli stawiać opór. Mimo, że agentów broni Donald Trump, w kraju nasilają się protesty przeciwko ich działaniom.
Taki protest trwał również w piątek w Los Angeles przed sądem federalnym w centrum miasta. Setki protestujących starły się z funkcjonariuszami federalnymi. Tamtejsza policja ogłosiła zgromadzenie nielegalnym i zdecydowała się na użycie gazu pieprzowego oraz kul z gazem łzawiącym, aby rozproszyć tłum.
Relacjonowała go Veronica Miracle, dziennikarka CNN. Kobieta w czasie wejścia na żywo została potraktowana gazem pieprzowym. Nagle się schyliła i mówiła, że próbuje złapać oddech. Poza kamerą słychać było jak się dławiła i krztusiła.
Nie spiesz się… upewnijmy się, że z Veronicą wszystko w porządku - powiedziała do niej prowadząca program informacyjny Erin Burnett. Po chwili Miracle wróciła do relacji z protestu. Dziennikarka pokazała również w sieci, że została trafiona kulą z gazem pieprzowym w nogę, która zostawiła na jej nodze biały ślad.