Wybory na Węgrzech. Będą monitorowane m.in. przez OBWE i Ordo Iuris
W kwietniu Węgry przygotowują się do obserwacji wyborów przez takie organizacje jak OBWE, Ordo Iuris oraz lokalne NGOs. Ich celem jest zapewnienie przejrzystości i zgodności z regulacjami.
W zbliżających się wyborach parlamentarnych na Węgrzech, ich przebieg będzie monitorowany przez liczne międzynarodowe i lokalne organizacje. Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), wraz ze swoją instytucją Biurem Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR), prowadzi misję na czele z irlandzkim politykiem Eoghanem Murphym.
Pod koniec lutego do Budapesztu przybyło 15 ekspertów z różnych krajów uczestniczących w misji OBWE. Na początku marca dołączyło do nich 18 obserwatorów, którzy zostali rozmieszczeni w różnych miastach na Węgrzech.
Jak informuje ODIHR (Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka), 8 kwietnia planowane jest przybycie kolejnych 200 obserwatorów krótkoterminowych. Ich zadaniem będzie nadzorowanie procesu wyborczego, w tym otwarcia lokali wyborczych, głosowania oraz liczenia głosów.
Mocne zagranie Orbana. Węgry wstrzymują dostawy gazu na Ukraine
Międzynarodowe zaangażowanie Ordo Iuris
Fundacja Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris również zaangażowała się w obserwację wyborów, powołując Koalicję Wolności na rzecz Wolnych i Uczciwych Wyborów. Organizacja zapowiedziała wysłanie zespołu niemal stu obserwatorów z różnych krajów, takich jak Argentyna, Austria czy Niemcy. Misja ta została utworzona w odpowiedzi na krytykę działalności OBWE w regionie i ma na celu dodatkowe wsparcie dla demokratycznego procesu wyborczego.
Węgierskie wybory będą także obserwowane przez krajowych aktywistów, w tym organizację obywatelską De!Akciokozosseg, która podkreśla konieczność rozmieszczenia co najmniej dziesięciu niezależnych obserwatorów w każdym lokalu wyborczym, aby zapewnić uczciwość całego procesu.
Wybory odbędą się 12 kwietnia. Główna partia opozycyjna, TISZA, według sondaży, wyprzedza Fidesz Viktora Orbana. Marcowe badanie przeprowadzone przez firmę Median wskazuje na poparcie dla TISZA na poziomie 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, podczas gdy Fidesz uzyskał 35 proc. wyniku. Z kolei sondaże powiązane z rządem sugerują, że ugrupowanie Orbana ma kilka punktów procentowych przewagi.