Wywołali oburzenie jeżdżąc po Motławie. Wiadomo, kim jest jeden ze śmiałków
Zamarznięte stawy, jeziora i rzeki powodują, że wielu ludzi wchodzi na taflę lodu i zaczyna się ślizgać. Dla sporej części społeczeństwa to skrajnie niebezpieczne zachowanie. Ostatnio takich śmiałków nagrano na Motławie w Gdańsku. Okazuje się, że jednym z nich jest zawodowy łyżwiarz.
Troje łyżwiarzy jeżdżących na zamarzniętej Motławie stało się hitem internetu. Nagranie ze śmiałkami na Facebooku zebrało już ponad 1,7 miliona wyświetleń. Pod postem zaroiło się od komentarzy. Dla części osób łyżwiarze wykazali się olbrzymią bezmyślnością.
"Nie są poważni. Jest ryzyko, jest zabawa. Jak wpadną, nie ratować" - pisała stanowczo jedna osoba. "Myślałam, że ludzie mają więcej oleju w głowie" - dodawała inna. "Jak dojdzie do tragedii, to wszyscy otworzą oczy i się obudzą" - wskazywała następna.
Nie brakowało też użytkowników, którzy bronili łyżwiarzy i nie widzieli w tym nic złego. -Zależy jaka grubość lodu. Obstawiam że 90% komentujących nie ma pojęcia, jaka jest grubość lodu. A krzyczeć i wyzywać to są pierwsi - stwierdził jeden z internautów.
Już wiadomo kim był jeden ze śmiałków.
Jest nim Maciej Opora, były łyżwiarz figurowy klubu GKS Stoczniowiec Gdańsk, który startował zarówno jako solista jak i w parze tanecznej. Jak do tej pory publikował on w sieci jedynie swoje popisy na deskorolce. Z informacji zawartych na Instagramie wiadomo, że interesuje się także surfingiem, koszykówką oraz wędkarstwem.
Filmik, który wrzucił na swoje konto z jego jazdy po zamarzniętej Motławie ma już ponad 80 tysięcy wyświetleń. Widać na nim jak Opora wykonuje m.in. piruet i skok, podwójnego Axla.