Szokujące nagranie z Gdańska. "Czy to jest bezpieczne?"
W sieci pojawiło się kontrowersyjne nagranie z centrum Gdańska, na którym widać trzy osoby jeżdżące na łyżwach. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że robiły to na... zamarzniętej Motławie. "Czy to jest bezpieczne?" - pytali zszokowani internauci. Nie wszyscy jednak podzielali ich wątpliwości.
Kontrowersyjny filmik pojawił się na koncie Jacj77 na Facebooku. Zamieszczono go tam wieczorem w poniedziałek, 26 stycznia br. Ukazywał on trzy beztroskie osoby, które w najlepsze jeździły na łyżwach po zamarzniętej Motławie. Widać, że świetnie się przy tym bawiły. Najwyraźniej nie czuły zagrożenia. Ich zachowanie nie umknęło jednak przechodniom. Jeden z nich nawet nagrał popisy łyżwiarzy.
Czy to jest bezpieczne? Zastanawiało się kilka osób stojących na nabrzeżu! Kilka metrów dalej Motława nadal jest niezamarznięta - brzmiał podpis do wideo opublikowanego na Facebooku.
Szokujące nagranie z Gdańska. "Czy to jest bezpieczne?"
Wideo zebrało już 1,7 miliona wyświetleń. O tym, że nagranie wzbudziło liczne kontrowersje wśród użytkowników Facebooka, świadczą zamieszczane pod nim komentarze. Dla części osób łyżwiarze wykazali się bezmyślnością.
"Nie są poważni. Jest ryzyko, jest zabawa. Jak wpadną, nie ratować" - pisała stanowczo jedna osoba. "Myślałam, że ludzie mają więcej oleju w głowie" - dodawała inna. "Jak dojdzie do tragedii, to wszyscy otworzą oczy i się obudzą" - wskazywała następna.
Nie brakowało też użytkowników, którzy w takim postępowaniu nie widzieli nic złego. "Zależy jaka grubość lodu. Obstawiam że 90% komentujących nie ma pojęcia, jaka jest grubość lodu. A krzyczeć i wyzywać to są pierwsi" - stwierdził jeden mężczyzna.
Normalna sprawa, jest mróz, woda zamarza - to idzie się na łyżwy. Ludzie wpadli już w totalną paranoję i przypomnę, że i tak żyć wiecznie nie będziecie - wtórował mu kolejny.
Wśród komentujących pojawili się też tacy, którzy zastanawiali się, dlaczego nie reaguje Straż Miejska ani Policja. "Mandaty wypisuje za złe parkowanie" - ironizowała pod filmikiem jedna internautka.