Z tego powodu rozpadają się małżeństwa. Duchowny ujawnia

Bardzo aktywny w sieci dominikanin o. Adam Szustak w jednym ze swoich nagrań zgłębił temat rozwodów w Polsce. Duchowny ujawnił, co jest powodem rozpadów związków małżeńskich.

.Ojciec Adam Szustak.
Źródło zdjęć: © YouTube | Langusta na palmie

Polski duchowny rzymskokatolicki ojciec Adam Szustak z grupą współpracowników w 2014 stworzył stronę internetową oraz kanał na YouTube o nazwie" Langusta na palmie" na którym głosi swoje rozważania w formie vlogów. W jednym ze swoich odcinków opisał powody rozpadu związków.

"Ze związkami, z małżeństwami, z relacjami nie jest za dobrze i wielu ludzi doświadcza strasznie trudnych i przykrych rzeczy" - stwierdził na wstępie dominikanin.

Bardzo wiele małżeństw, które przychodzą do mnie po 5, 10, 15 latach bycia ze sobą z takim bardzo dojmującym zdaniem "proszę księdza nasza miłość chyba się już skończyła, w sensie popsuło się miedzy nami" - opisuje duchowny.

- Moja diagnoza już od dawna jest bardzo jednoznaczna, w sensie co się stało, albo raczej co się nie stało, w wyniku czego potem następuje rozpad związku - mówi ojciec Szustak.

Zdaniem duchownego to, że dwie osoby łączy miłość i chęć bycia ze sobą to wcale nie oznacza, że stworzyli związek.

Związek polega na tym, że dwie osoby uczą się nawzajem tego, jak spełnić swoje pragnienia, oczekiwania i potrzeby. Prawdziwy związek polega na tym, że mężczyzna uczy się jak rozpoznawać, jak wychodzić naprzeciw potrzebom swojej żony, czyli nieustanie pyta ją czego potrzebuje i kiedy ona czuje się kochana, kiedy i w jaki sposób ona doznaje poczucia spełnienia w byciu z nim. Oczywiście to samo robi kobieta, czyli dowiaduje się i nieustannie próbuje się wgryźć w to, czego potrzebuje jej mąż, żeby czuć się pełnym, szczęśliwym i żeby jemu w związku z byciu z nią dostarczone było to, co mu potrzeba - tłumaczy duchowny.

Duchowny zaznaczył, że nie wszystkie potrzeby trzeba spełniać.

Związki ludziom nie wychodzą, bo jesteśmy przekonani, że jak kochamy to mamy związek. Nie macie żadnego związku - mówi duchowny.

- Jeżeli świadomie nie nauczyliście się komunikacji, nieustannego rozpoznawania w sobie waszych potrzeb, tylko działaliście na tej zasadzie "mam go/ją więc jest mi dobrze" to to się zawsze skończy - zaznacza dominikanin.

Najwyższą formą miłości jest przyjaźń. Nie jest pożądanie, nie jest zauroczenie, nie jest fascynacja, nie zakochańczy obłęd - to nie jest najwyższa forma miłości. Prawdziwie kochającymi się ludźmi są ci, którzy są w przyjaźni. Przyjaźń polega na tym, że chce się poznać drugiego człowieka, chce wiedzieć czego mu potrzeba i chce zrobić wszystko, by mu dostarzyć wszystko, czego mu potrzeba - tłumaczy o. Szustak.

Zdaniem duchownego małżeństwa rozpadają się, bo dwie osoby nie zbudowały przyjaźni między sobą.

Miłość małżeńska, przyjacielska, każda relacja polega na zbudowaniu więzi, w której chodzi o danie tego co potrzeba drugiej osobie - podkreśla o. Szustak.

"Rzadko się zdarza, że 14 min da człowiekowi tyle do myślenia" - napisał pod nagraniem internauta.

"Mega wartościowe, to było potrzebne" , "Nie było przyjaźni. Jestem gotowy ją zbudować. Ten film jest wisienką na torcie mojego odrodzenia" - czytamy w komentarzach.

Kościół nigdy nie pozwoli na rozwody. Jezuita Daniel Wojda podaje powód

Wybrane dla Ciebie