Za płotem jest już Rosja. Turyści dostają takie wiadomości

Turyści w Piaskach dostają na telefon SMS sugerujący obecność w Rosji. To efekt przełączania się telefonu na rosyjskiego operatora przy granicy z obwodem królewieckim. Miejscowi przekonują, że ten fakt oraz agresywna polityka Rosji, nie zniechęcają turystów do odwiedzania miejscowości.

Płot na granicy z Rosją.Płot na granicy z Rosją.
Źródło zdjęć: © Wikipedia
Mateusz Kaluga

Piaski są częścią Krynicy Morskiej. W rzeczywistości są położone w odległości 11 km. Piaski to ostatnia polska miejscowość przy granicy z rosyjskim obwodem królewieckim. Rosję i Polskę dzieli płot ulokowany na plaży. Tuż za nim znajduje się strefa buforowa, do której nie można wchodzić.

Droga leśna prowadząca do przejścia granicznego jest chętnie uczęszczana przez turystów, a tablice graniczne należą do najczęściej fotografowanych obiektów w tej części Mierzei.

Jak podaje "Fakt", na część telefonów przychodzi wiadomość powitalna od rosyjskiego operatora "Witaj w Rosji". Powód jest prosty: z uwagi na odległość od polskich przekaźników urządzenia potrafią złapać sygnał z rosyjskiej sieci.

Minutowe połączenie do Polski kosztuje 1,46 zł, odebrane połączenie: 39 groszy, MMS ponad 3 zł, a 1 MB transmisji danych 3,35 zł. Darmowe mają być jedynie połączenia na numer alarmowy 112.

Początkowo, gdy wybuchła pełnoskalowa wojna w Ukrainie, faktycznie chwilowo było mniej ludzi, ale to nie trwało długo. Nie mam wrażenia, żeby teraz z tego powodu odpoczywało u nas mniej turystów - mówi "Faktowi" sprzedawczyni lokalnego sklepu.

Tu są mniejsze plaże, spokojniejsza miejscowość ze względu na mniej rozbudowaną infrastrukturę. Nie wydaje mi się, żeby wojna kogoś tu przestraszyła - mówi dziennikowi ratownik.

Wybrane dla Ciebie