Zabił nożem kobietę, ranił jej córkę. "Zaburzenia typu maniakalnego"

36-letni Wiktor R. włamał się do jednego z domów w Legnicy. Zaskoczony obecnością domowników, śmiertelnie ugodził nożem 37-letnią kobietę. Ranił też jej 14-letnią córką oraz kobietę, która ruszyła im na pomoc. Jak się okazuje, mężczyzna nie trafi do więzienia. Psychiatrzy ocenili, że był niepoczytalny.

PolicjaPolicja
Źródło zdjęć: © Pixabay | Andrzej Rembowski
Mateusz Kaluga

Do tej zbrodni doszło w Legnicy w nocy z 16 na 17 kwietnia 2024 roku. 36-latek włamał się do domu jednorodzinnego przy ul. Struga. Zaatakował nożem 37-letnią kobietę, a później jej 14-letnią córkę.

Jak informuje "Fakt", matka zmarła na miejscu z powodu poważnych obrażeń, jej córka trafiła do legnickiego szpitala, gdzie lekarze przez kilka tygodni walczyli o jej powrót do zdrowia. Trzecią z poszkodowanych osób była kobieta, która również przebywała w domu. To ona ruszyła na pomoc zaatakowanym osobom. Starcie z włamywaczem przypłaciła jedynie niegroźną raną łokcia. Krzykiem przepłoszyła napastnika z domu.

Policjanci zatrzymali włamywacza. Odmówił składania zeznań, nie chciał rozmawiać z policją i prokuratorem. Był znany dolnośląskim mundurowym. Ma na koncie liczne kradzieże i włamania. W przeszłości dusił również własną matkę. Kobietę w ostatniej chwili uratowali sąsiedzi. Gdy trafił do aresztu, uderzył metalowym krzesłem współosadzonego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Nie na miejscu". Mówi o nietaktownym zachowaniu polskich siatkarzy po porażce

Włamywacz z Legnicy nie trafi do aresztu. Jest decyzja

Obserwacja psychiatryczna Wiktora R. trwała osiem tygodni. Biegli stwierdzili u podejrzanego zaburzenia typu maniakalnego i uzależnienie od środków odurzających — informowała w rozmowie z reporterem "Faktu" Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Opinia biegłych psychiatrów jest jednoznaczna. W chwili ataku Wiktor R., miał całkowicie zniesioną poczytalność.

Wobec podejrzanego orzeczono środek zabezpieczający w postaci umieszczenia go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym oraz w postaci terapii uzależnień. Środki zabezpieczające orzeka się bez wskazania terminu, na który mają być stosowane, a czas ich trwania zależny jest od stanu zdrowia psychicznego osoby, wobec której taki środek orzeczono — informuje "Fakt" sędzia Marek Poddębniak, wiceprezes Sądu Okręgowego w Legnicy.

Początkowo 36-latkowi postawiono zarzut zabójstwa pani Wiktorii i usiłowanie zabójstwa jej 14-letniej córki Weroniki, a u trzeciej poszkodowanej spowodowanie lekkich obrażeń ciała.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Taksówka stanęła na pasach. Dramat. "Przewoził dwie kobiety"
Taksówka stanęła na pasach. Dramat. "Przewoził dwie kobiety"
Była noc. "Kolejka już jest". Niesie się ujęcie z Krakowa
Była noc. "Kolejka już jest". Niesie się ujęcie z Krakowa
Zdjęcie z ręką w puszce go obciążyło. Pijany 35-latek kradł tylko jedno
Zdjęcie z ręką w puszce go obciążyło. Pijany 35-latek kradł tylko jedno
Wyspa na Bałtyku zniknie? Niemcy alarmują
Wyspa na Bałtyku zniknie? Niemcy alarmują
Napięcie na linii Polska-USA. Ekspertka przewiduje zachowanie Trumpa
Napięcie na linii Polska-USA. Ekspertka przewiduje zachowanie Trumpa
Pączki na koszt firmy? Przedsiębiorcy mogą się ucieszyć
Pączki na koszt firmy? Przedsiębiorcy mogą się ucieszyć
Zima w lesie zaskakuje. Leśnik chwycił za telefon
Zima w lesie zaskakuje. Leśnik chwycił za telefon
Wyniki Lotto 11.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 11.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Cyklon uderzył w rajską wyspę. Zginęło co najmniej 20 osób
Cyklon uderzył w rajską wyspę. Zginęło co najmniej 20 osób
Tłusty czwartek zaczęli już w środę. Reakcja klientów Auchan
Tłusty czwartek zaczęli już w środę. Reakcja klientów Auchan
Historyczna decyzja metropolity lubelskiego. Żonaci mężczyźni jako duchowni
Historyczna decyzja metropolity lubelskiego. Żonaci mężczyźni jako duchowni
Właściciel baru w Crans-Montana przeprosił rodziny. "Nie myślę o niczym innym"
Właściciel baru w Crans-Montana przeprosił rodziny. "Nie myślę o niczym innym"