Zabójstwo w Mławie. Bartosz G. poczytalny. Jest komentarz matki Mai

Biegli psychiatrzy uznali Bartosza G. za poczytalnego w chwili zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy. Prokuratura potwierdza, że podejrzany może uczestniczyć w postępowaniu. - Wierzę, że zabójca mojej córki odpowie za to, co jej zrobił" - mówi matka zamordowanej nastolatki w rozmowie z "Faktem".

Maja nie żyje. Bartosz G. usłyszał zarzuty.Maja nie żyje. Bartosz G. usłyszał zarzuty.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Kaluga

Pod koniec kwietnia 2025 r. w Mławie brutalnie zamordowana została 16-letnia Kowalska z Mławy (ojciec zezwala na wykorzystywanie wizerunku oraz nazwiska). W sprawie zatrzymano jej rok starszego kolegę Bartosza G. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. 18-latek w ostatnich tygodniach był badany przez biegłych psychiatrów.

Zespół składający się z 5 biegłych uznał, iż nie ma podstaw do kwestionowania jego poczytalności. Podejrzany mógł rozpoznać znaczenie czynu i pokierować swoim postępowaniem - twierdzi Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.

Stan zdrowia Bartosza G. ma pozwalać na jego udział w postępowaniu. Prokuratura dodaje, że może prowadzić obronę w sposób samodzielny i rozsądny. Podejrzany spędzi kolejne trzy miesiące w areszcie.

Dzięki tej decyzji wierzę, że zabójca mojej córki odpowie za to, co jej zrobił. Mam nadzieję, że dostanie najwyższą możliwą karę — mówi w rozmowie z "Faktem" pani Sylwia, matka Mai.

W rozmowie z o2.pl decyzję biegłych komentował ojciec Mai. - Jestem szczęśliwy. Czekałem na to. Duża ulga. Teraz będę walczył o pełną karę, czyli 30 lat. Mam nadzieję, że zabójca mojej córki odpowie za wszystko - mówił pan Jarosław.

Ciało nastolatki zostało znalezione w koszu na śmieci po tygodniu od zaginięcia. Znajdowało się w zaroślach w pobliżu zakładu należącego do rodziny podejrzanego. Wstępne ustalenia po sekcji zwłok wskazywały, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy.

Po ujawnieniu ciała Bartosz G. opuścił Polskę i został zatrzymany w Grecji na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Następnie został przekazany polskim organom w ramach procedury ekstradycyjnej.

W materiałach dotyczących sprawy pojawiały się także informacje o zabezpieczonych nagraniach, które – jak mówił w "Kanale Kryminalnym Extra" mec. Wojciech Marek Kasprzyk – mają dokumentować przebieg zbrodni i stanowią ważny element materiału dowodowego i są niezwykle drastyczne.

Wybrane dla Ciebie