Żądanie Trumpa ws. cieśniny Ormuz. Chiny nie odpowiadają
Napięcie wokół cieśniny Ormuz znów rośnie. Pekin, pytany o żądanie Donalda Trumpa, by włączył się w ochronę żeglugi, nie zajął jednoznacznego stanowiska. Jak podała Polska Agencja Prasowa, rzecznik MSZ Chin Lin Jian skupił się na apelu o wstrzymanie walk.
Najważniejsze informacje
- Rzecznik MSZ Chin zaapelował o przerwanie walk na Bliskim Wschodzie, nie deklarując udziału w patrolach w cieśninie Ormuz.
- Donald Trump oczekuje, że kraje importujące ropę z Zatoki Perskiej, w tym Chiny, dołączą do ochrony szlaku.
- Mimo sugestii o możliwym przełożeniu wizyty w Pekinie, obie strony – jak podano – utrzymują komunikację.
Lin ocenił, że napięcie w cieśninie Ormuz i na sąsiednich wodach uderza w handel towarami i energią. Dodał, że Pekin uważnie śledzi rozwój wydarzeń oraz prowadzi rozmowy z zainteresowanymi państwami. Podczas briefingu wezwał do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych, akcentując ryzyko dalszej eskalacji. Ten przekaz nie zawierał jednak zapowiedzi wsparcia militarnego lub operacyjnego przy ochronie statków.
Wzywamy wszystkie strony do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych, aby uniknąć dalszej eskalacji – zaapelował Lin.
Europa wyśle okręty na pomoc Trumpowi? Polko zabiera głos
Żądanie Trumpa i wątek wizyty w Chinach
W niedzielę Donald Trump domagał się, by inne kraje same chroniły dostawy energii z regionu. Zwrócił uwagę, że największym odbiorcą ropy z Zatoki Perskiej są Chiny, i mówił o rozmowach z ok. siedmioma państwami. W wywiadzie dla "Financial Times" zasugerował także, że mógłby przesunąć planowaną na przełom marca i kwietnia wizytę w Pekinie, jeśli nie dojdzie do odblokowania szlaku w Zatoce Perskiej.
Dyplomacja i kanały kontaktu USA–Chiny
Pytany o możliwe zmiany w kalendarzu wizyty, rzecznik MSZ podkreślił znaczenie kontaktów na najwyższym szczeblu w relacjach Pekin–Waszyngton. Zaznaczył jednocześnie, że strony utrzymują komunikację w sprawie planów spotkania. Taki sygnał ma wskazywać, że mimo sporów wokół bezpieczeństwa szlaków energetycznych kanały dialogu pozostają otwarte.
Cieśnina Ormuz i globalne ceny paliw
Cieśnina Ormuz to kluczowy szlak dla transportu ropy i gazu. Według relacji PAP została de facto zablokowana przez Iran po rozpoczęciu 28 lutego ataków amerykańsko-izraelskich. To przełożyło się na wzrost cen benzyny na świecie. W tym kontekście chiński apel o wstrzymanie walk ma wymiar gospodarczy – blokada uderza w globalne łańcuchy dostaw energii i koszty transportu.
Co dalej z bezpieczeństwem żeglugi
Brak jednoznacznej odpowiedzi Pekinu na żądanie Trumpa pozostawia otwarte pytania o skład ewentualnej koalicji ochrony szlaku. Jednocześnie utrzymywanie roboczych kontaktów Pekin–Waszyngton sugeruje, że temat będzie elementem szerszych rozmów politycznych. Dalszy rozwój sytuacji w cieśninie Ormuz może zadecydować o tempie i kierunku tych konsultacji.
Źródło: PAP