Zagadkowa śmierć trzech osób. Mogli konać z pragnienia

W Siemianowicach Śląskich znaleziono ciała trzech osób. Nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną ich śmierci. - W całej karierze nie spotkałam się z przypadkiem potrójnej śmierci, której w zasadzie nie da się wyjaśnić - mówi w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim prokurator Beata Cedzyńska.

Flashing police blue lights mounted on the rooFlashing police blue lights mounted on the roof of Polish police carDANIEL JEDZURApolice, policja, polish police, police lights, light, roof, vehicle, emergency, law, blue, car, transportation, enforcement, order, security, patrol, safety, traffic, crime, cop, outdoor, service, surveillance, siren, authority, protection, justice, officer, serve, street, urban, auto, city, duty, criminal, protect, working, equipment, arrest, warning, cruiser, driving, squad, investigation, sign, road, automobile, illuminated, lights, police, policja, polish police, police lights, light, roof, vehicle, emergency, law, blue, car, transportation, enforcement, order, security, patrol, safety, traffic, crimeŚmierć trzech osób w Siemianowicach Śląskich.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | DANIEL JEDZURA
Mateusz Kaluga

25 lutego 2026 r. policjanci i strażacy weszli do jednego z mieszkań w bloku w Siemianowicach Śląskich (woj. śląskie) po zgłoszeniu od sąsiadki. Kobieta miała nie widzieć lokatorów od dłuższego czasu i zwróciła uwagę na niepokojący zapach dochodzący zza zamkniętych drzwi.

W środku znajdowały się zwłoki trzech osób: starszego małżeństwa w wieku 94 i 90 lat oraz ich 66-letniego syna. Na miejscu Prokuratura Rejonowa w Siemianowicach Śląskich prowadziła oględziny. Wszczęto śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Zlecono sekcje zwłok oraz badania toksykologiczne i histopatologiczne.

Jak podaje Dziennik Zachodni, dla każdej z ofiar przygotowano po trzy niezależne opinie specjalistów. Mimo rozbudowanych analiz śledczy nie uzyskali jednoznacznej odpowiedzi, co bezpośrednio doprowadziło do zgonów. Dziennikarze ustalili, że sprawa może zostać umorzona jeszcze w tym miesiącu w związku z brakiem możliwości ustalenia przyczyny śmierci.

W przypadku syna stwierdzono stan zapalny w płucach, ale ze względu na zaawansowany rozkład ciała, nie da się ostatecznie stwierdzić, czy mogło to doprowadzić do jego śmierci. W całej swojej karierze nie spotkałam się z takim przypadkiem potrójnej śmierci, której w zasadzie nie da się wyjaśnić - mówi w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim Prokurator Rejonowy w Siemianowicach Śląskich Beata Cedzyńska

Wiadomo, że nie potwierdzono wersji rozszerzonego samobójstwa. Wykluczono również ulatnianie się tlenku węgla. W ocenie biegłych nie było też podstaw, by zakładać udział osób trzecich. Badania toksykologiczne nie wskazały na śmiertelne zatrucie lekami - ustalił dziennik.

Dziennik Zachodni podaje, że jednym z możliwych scenariuszy jest to, iż syn mógł umrzeć z powodu ostrego zapalenia płuc. Starsze małżeństwo nie było samodzielnie wstać z łóżek, czy wezwać pomocy i mogli konać z wycieńczenia oraz pragnienia. - Tej hipotezy jednak w żaden sposób nie jesteśmy w stanie potwierdzić, ale też wykluczyć – mówi prokurator Beata Cedzyńska w rozmowie z dziennikiem.

Biegli nie potrafili precyzyjnie wskazać czasu śmierci poszczególnych osób. Na stole w mieszkaniu leżał jednak zwykły, papierowy kalendarz ścienny. Ostatnia kartka, jaka została z niego zerwana, nosiła datę 11 lutego 2026 r.

Wybrane dla Ciebie