Zakopiańczycy skłóceni z deweloperem. Miało dojść nawet do rękoczynów

Do niezwykle intensywnego sporu doszło w środę na ul. Bogdańskiego w Zakopanem. Wszystko za sprawą decyzji dewelopera, na którego zlecenie rozpoczęto poszerzenie drogi prowadzącej do jego działki. Nie spodobało się to okolicznym mieszkańcom, przez co doszło do brutalnej awantury.

Zakopiańczycy skłóceni z deweloperemZakopiańczycy skłóceni z deweloperem
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images

W środę policjanci i strażnicy miejscy z Zakopanego zostali wezwani na ulicę Bogdańskiego, gdzie przy jednej z posesji miała wybuchnąć poważna awantura. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że powodem było rozpoczęcie usuwania płotu w pobliżu drogi, prowadzącej do działki kupionej przez dewelopera.

Usunięcie ogrodzenia miało być początkiem projektu poszerzenia drogi, z czym nie zgodzili się jednak okoliczni mieszkańcy. Efektem była szarpanina i wymiana gróźb karalnych między protestującymi a wykonawcą prac. Jak twierdzą jednak mieszkańcy pobliskich domów, nie wyrazili oni zgody na tego typu prace.

Ten płot, jak i droga należy do mnie, nie godzę się na jego usunięcie. Nie godzimy się na to, aby droga została poszerzona, zresztą obowiązuje tu znak ograniczający tonaż wjeżdżających pojazdów. Właściciel działki, który zlecił usunięcie płotu, ma tylko służebność na mojej drodze, ale nie może usuwać ogrodzenia. Jeśli chce stawiać płot, to niech zrobi to na swojej działce — stwierdziła w rozmowie z "Tygodnikiem Podhalańskim" mieszkanka Bogdańskiego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Podejrzane przesyłki w Szczecinie. Skrywały starożytny skarb

Konflikt z deweloperem w Zakopanem

Konflikt był na tyle ostry, że konieczne było wezwanie policji, która rozdzieliła skłócone strony, a następnie je spisała. Innego zdania niż protestujący jest jednak adwokat dewelopera, który zapewnił, że wszystkie podjęte działania wykonywane są zgodnie z prawem.

Płot nie jest kwestią sporu, tylko państwo mają pretensje o zakres inwestycji, którą przewiduje plan. Jeżeli z kolei plan czegoś nie przewiduje, to mogą państwo sprawę wygrać w sądzie. Spór, z którym mamy tu dziś do czynienia nie jest bezpośrednio związany z tą sprawą. Właściciel tej nieruchomości zrobił rozgraniczenie. Okazało się, że jego płot stoi nie w jego granicy i ten należący do niego płot przesuwa zgodnie z zapisami prawa tak, jak przewidują to granice ewidencyjne. Cofa płot w stronę swojej nieruchomości, wydzielając drogę, która w terenie ma być szersza. Płot postawił on — powiedział "Tygodnikowi Podhalańskiemu" adwokat reprezentujący dewelopera.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
27-letnia Wiktoria zaginęła. Pilny apel policji. "Realne zagrożenie"
27-letnia Wiktoria zaginęła. Pilny apel policji. "Realne zagrożenie"
Strzelanina w Amarillo w Teksasie. Nie żyją dwaj nastolatkowie
Strzelanina w Amarillo w Teksasie. Nie żyją dwaj nastolatkowie
Nowy trend w modzie komunijnej. Wyjaśnia, z czego rezygnują rodzice
Nowy trend w modzie komunijnej. Wyjaśnia, z czego rezygnują rodzice
Atak na nurogęś w Łazienkach Królewskich. Kozak: "Natury nie zatrzymamy"
Atak na nurogęś w Łazienkach Królewskich. Kozak: "Natury nie zatrzymamy"
Niemiecka autostrada i test Audi. Polski kierowca może usłyszeć zarzut
Niemiecka autostrada i test Audi. Polski kierowca może usłyszeć zarzut
Wymarł 200 lat temu. Ten gatunek może powrócić
Wymarł 200 lat temu. Ten gatunek może powrócić
Epicentrum. Tyle stopni pokażą termometry w Polsce
Epicentrum. Tyle stopni pokażą termometry w Polsce
Rozpoznajesz tego mężczyznę? Szuka go policja z Poznania
Rozpoznajesz tego mężczyznę? Szuka go policja z Poznania
Można je spotkać podczas majówki. TPN ostrzega - patrzcie pod nogi
Można je spotkać podczas majówki. TPN ostrzega - patrzcie pod nogi
Upominki dla dzieci bez Pierwszej Komunii. Ksiądz: "To jakaś pomyłka"
Upominki dla dzieci bez Pierwszej Komunii. Ksiądz: "To jakaś pomyłka"
"Hańba". Dziecko krzyknęło do podróżujących na Morskie Oko. O krok od tragedii
"Hańba". Dziecko krzyknęło do podróżujących na Morskie Oko. O krok od tragedii
Grecja wzmacnia ochronę plaż. Surowsze przepisy i kary do 60 tys. euro
Grecja wzmacnia ochronę plaż. Surowsze przepisy i kary do 60 tys. euro