Zamach na generała w Moskwie. Nowe fakty
W Moskwie doszło do postrzelenia generała Władimira Aleksiejewa. Rosyjskie media donoszą, że za atak może być odpowiedzialna kobieta podająca się za dostawcę jedzenia. Rosyjski żołnierz jest w krytycznym stanie.
Władimir Aleksiejew, pierwszy zastępca szefa rosyjskiego Głównego Zarządu Wywiadowczego (GRU), został ranny. Rano w piątek w Moskwie postrzelono go w plecy. Prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku usiłowania zabójstwa. Trwają poszukiwania sprawcy.
Gazeta Kommersant twierdzi, że do ataku doszło, gdy generał wychodził do czekającej na niego limuzyny. Przy wyjściu natknął się na osobę, która podawała się za dostawcę jedzenia. Wtedy padły strzały, a Aleksiejew został ranny w rękę i nogę. Gdy próbował wyrwać broń napastnikowi, został postrzelony w klatkę piersiową i plecy.
Kanały Baza i Shot na Telegramie twierdzą, że ataku mogła dokonać kobieta. Kommersant dodaje, że miejscowa policja ma rysopis napastnika i nagrania wideo. Inna teoria, to oskarżenia w stosunku do ukraińskiej armii.
W budynku mieszkalnym generała mieszkańcy mieli się skarżyć na niedziałające kamery monitoringu. Obecnie miejsce jest szczelnie odgrodzone.
Władimir Aleksiejew urodził się w Ukrainie. Zastępcą szefa GRU jest od 15 lat. Generał brał udział w rosyjskiej operacji w Syrii. W 2016 roku Stany Zjednoczone oskarżyły go o ingerencję w wybory w USA. Jest objęty sankcjami UE od 2019 roku. Oskarżono go o udział w otruciu Siergieja Skripala w brytyjskim Salistbury w 2018 roku.
Ukraiński wywiad określa Aleksiejewa jako odpowiedzialnego za "organizowanie przygotowania wstępnych danych do ataków rakietowych i powietrznych na terytorium Ukrainy" oraz "legalizację rosyjskiej obecności na okupowanych terytoriach poprzez organizację tzw. referendów". Jest odznaczony Orderem "Za Zasługi dla Ojczyzny" IV stopnia oraz Orderem Aleksandra Newskiego.