Zamknęli komisję Macierewicza. Rodziny ofiar katastrofy zabrały głos

Podkomisja smoleńska Antoniego Macierewicza przeszła do historii. Polityk PiS opuścił wczoraj jej siedzibę i zdał dokumenty. Bliscy ofiar katastrofy TU-154 są podzieleni w ocenie jej pracy, ale łączy ich jedno — ogromne emocje związane z tą sprawą.

Warszawa, 19.12.2023. Poseł PiS Antoni Macierewicz przed siedzibą Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie, 19 bm. Antoni Macierewicz był gościem Studia PAP. (jm) PAP/KalbarAntoni Macierewicz walczy o losy swojej komisji. Politycy koalicji rządzącej twierdzą, że jest na straconej pozycji
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Kalbar
Marcin Lewicki

Chociaż Macierewicz do końca walczy o swoją komisję, to nowy szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz pozostaje nieugięty. Działanie zespołu ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej to już historia.

Polityk PiS zapowiada, że spotkania komisji zorganizuje w innym miejscu, a zespół będzie działał do sierpnia 2024 roku. Jak do całego zamieszania odnoszą się przedstawiciele rodzin smoleńskich?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Minister uderza w TVN. "To dziwne, że materiał pojawia się teraz"

Kto powinien zajmować się wyjaśnianiem przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem?

Poseł PiS i wdowiec po posłance Aleksandrze Natalii-Świat, Jacek Świat uważa, że "Antoni Macierewicz świetnie znał sprawę i to on powinien prowadzić śledztwo dalej". Rozumie jednak, że w obecnej sytuacji politycznej nie jest to możliwe.

Sprawa smoleńska nie jest jeszcze zamknięta. Budzi duże emocje. Szkoda, że Antoni Macierewicz nie może jej nadal prowadzić. Uważam, że jeżeli nie on, to powinien zabrać się za to jakiś niezależny i nieupolityczniony ekspert, naukowiec - powiedział Świat w rozmowie z Faktem.

Innego zdania jest Paweł Deresz, mąż zmarłej Jolanty Szymanek-Deresz (byłej szefowej kancelarii prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego). W rozmowie z Faktem wskazuje on, że najważniejszą rolę odgrywa prokuratura, a nie "polityczne komisje".

Większość kwestii została już wyjaśniona. Należy poczekać jeszcze na wyniki śledztwa prokuratorskiego, które toczy się od pięciu lat. Mam wiedzę, że prokuratorzy mają już większość ekspertyz i znają przyczyny katastrofy. Bali się jednak ujawnienia ze względu na Zbigniewa Ziobrę - mówi Faktowi Deresz.

Jednocześnie Paweł Deresz uważa, że "prokuratura dowiedzie, że nie było żadnych wybuchów, a ekshumacje nie były konieczne". Osobiście uważa natomiast, że podkomisja Macierewicza była "złem".

Zostało zlikwidowane zło, które od wielu lat gnębi nie tylko mnie, ale też całe społeczeństwo. To znakomita wiadomość - twierdzi wdowiec po Jolancie Szymanek-Deresz.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Kompromitacja w Londynie. Policja zgubiła broń
Kompromitacja w Londynie. Policja zgubiła broń
To nie żart. Szukają niemieckiego skarbu w Polsce
To nie żart. Szukają niemieckiego skarbu w Polsce
Pożar krzyża na Mokotowie. Są pierwsze hipotezy
Pożar krzyża na Mokotowie. Są pierwsze hipotezy
Rodzice zginęli z dziećmi. Tragiczny wypadek w Portugalii
Rodzice zginęli z dziećmi. Tragiczny wypadek w Portugalii
Przerażający atak w Sumach. Dron uderzył w blok mieszkalny
Przerażający atak w Sumach. Dron uderzył w blok mieszkalny
Wybory na Węgrzech. Tak straszą ludzi
Wybory na Węgrzech. Tak straszą ludzi
Zmienna pogoda nad Polską. Gdzie spadnie deszcz?
Zmienna pogoda nad Polską. Gdzie spadnie deszcz?
Nastolatkowie terroryzowali rodzinę. "To była garść petard"
Nastolatkowie terroryzowali rodzinę. "To była garść petard"
Aresztowano urzędnika w Korei Północnej. Obraził Kim Dzong Una
Aresztowano urzędnika w Korei Północnej. Obraził Kim Dzong Una
"Przedświąteczne porządki". Odkrycie w lesie. Dotarli do właścicielki
"Przedświąteczne porządki". Odkrycie w lesie. Dotarli do właścicielki
Trump miał molestować nastolatkę. Nowe szczegóły
Trump miał molestować nastolatkę. Nowe szczegóły
Tragedia w Kępicach. Auto wpadło do rzeki. Jedna osoba nie żyje
Tragedia w Kępicach. Auto wpadło do rzeki. Jedna osoba nie żyje