Zapomniana epidemia. Tak śmiech dzieci sparaliżował Afrykę

Nauczycielka misyjnej szkoły w Tanganice patrzyła bezradnie, jak jej uczennice zanoszą się śmiechem, którego nie potrafią przerwać. Nikt wtedy nie przypuszczał, że napady ogarną ponad tysiąc osób i zmuszą władze do zamknięcia czternastu placówek. Co wiemy o tej epidemii śmiechu?

Zdjęcie poglądoweZdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Pexels.com

Epidemia wybuchła 30 stycznia 1962 r. w misyjnej szkole dla dziewcząt w Kashashy w Tanganice. Kilka uczennic dostało nagłego ataku śmiechu, którego nie umiały opanować. Nauczycielka wyprowadziła klasę na plac, licząc na uspokojenie sytuacji.

Osiągnęła skutek odwrotny od oczekiwanego, ponieważ do śmiejących się dołączały kolejne dzieci. Mechanizm okazał się prosty, albowiem widok cudzego napadu wyzwalał własny.

Wkrótce objawy dotknęły 95 uczniów w wieku od dwunastu do osiemnastu lat. Śmiech przeplatał się u nich z gwałtownymi ruchami, tarzaniem po ziemi i wybuchami niekontrolowanej agresji.

Władze szkoły poddały się 18 marca 1962 r., zamknęły budynek i odesłały dzieci do domów. Ta decyzja przyniosła nieoczekiwany skutek, ponieważ uczennice doprowadziły do rozprzestrzenienia się epidemii do rodzinnych wiosek. W Nshambie, leżącej niemal 100 kilometrów od Bukoby, napady dotknęły około 217 osób z dziesięciotysięcznej społeczności.

Okoliczne szkoły próbowały wrócić do pracy w maju i czerwcu 1962 r., ale napady niekontrolowanego śmiechu wróciły razem z uczniami. Administracja znów zamykała budynki, łącznie czternaście. Zjawisko objęło ostatecznie ponad tysiąc osób.

Wróg, którego nie było

Fala nie zatrzymała się na Nshambie. Między 10 a 18 czerwca 1962 r. identyczne symptomy pojawiły się w Ramashenye Girls' Secondary School koło Bukoby. Tam zachorowało 48 ze 154 uczennic. Wystarczył powrót jednej dziewczyny do Kanyangereki, by objawy wystąpiły u jej krewnych i sąsiadów. Urzędnicy w odpowiedzi zamknęli dwie szkoły.

Skala zjawiska przypominała prawdziwą epidemię, więc lekarze zaczęli szukać jej źródła. Podejrzewali wirusa, truciznę w jedzeniu albo chorobę układu nerwowego. Badacze prześwietlili wszystko, co się dało. Analizowali płyn mózgowo-rdzeniowy, krew i żywność chorych, a próbki krwi trafiły do laboratoriów w Europie. Żadne badanie nie wykazało patogenu ani toksyny. Medycyna okazała się w tym wypadku całkowicie bezradna.

Obraz kliniczny również nie pasował do zwykłej choroby. Chorzy śmiali się i płakali na przemian, bywali niespokojni i agresywni, a niektórzy skarżyli się na lęk przed śledzeniem. Nikt jednak nie gorączkował ani nie tracił przytomności. Ciała pozostawały zdrowe, cierpiała wyłącznie psychika.

Koniec epidemii

Zamknięcie szkoły w Kashashy nie zakończyło epidemii od razu. Uczennice wróciły do swoich domów, a napady śmiechu pojawiły się później także w innych miejscowościach. Jednocześnie rozpadła się jednak grupa, w której dziewczęta wzajemnie się nakręcały. To właśnie wtedy stało się jasne, że przyczyną nie jest zakażenie, lecz silny stres.

Im więcej osób zaczynało się śmiać, płakać albo tracić nad sobą kontrolę, tym większy niepokój ogarniał pozostałych. Strach wywoływał kolejne napady, a każdy nowy przypadek tylko ten strach pogłębiał.

Gdy mieszkańcy przekonali się, że tajemnicza choroba nie prowadzi do fizycznych obrażeń i nie zabija, napięcie zaczęło słabnąć. Wraz z nim ubywało chorych.

Szkoły stopniowo wracały do normalnej pracy, a napady zdarzały się coraz rzadziej. Badacze uznali, że była to masowa reakcja na stres, która rozprzestrzeniała się przede wszystkim wśród osób przebywających razem. Po około osiemnastu miesiącach epidemia śmiechu w Tanganice dobiegła końca.

Bibliografia

  • Masowe histerie, czyli epidemia śmiechu, plaga tańca i zarażenia wirusem przez... oglądanie telewizji [https://spidersweb.pl/2014/11/masowe-histerie.html]
  • Tanganyika Measles Epidemic 1962 [https://kureansiklopedi.com/en/detay/tanganyika-measles-epidemic-1962-ec4aa]
Wybrane dla Ciebie