Zbierali pieniądze na leczenie radnego. Zniknęły 73 tys. zł
Jacek Kasprzyk, opolski radny, walczy z rakiem trzustki. Pod koniec 2024 roku na portalu zrzutka.pl założono zbiórkę na operację ratującą życie oraz dalsze leczenie mężczyzny. Zebrano wówczas ponad 424 tys. zł. Okazuje się jednak, że część pieniędzy zniknęła. Sprawą zajmują się śledczy.
Jacek Kasprzyk to społecznik i radny miejski z Opola. Mężczyzna walczy z rakiem trzustki. Jak opisuje opolska "Gazeta Wyborcza", pod koniec 2024 r. ruszyła zbiórka pieniędzy na operację ratującą życie oraz dalsze leczenie. 3877 osób wpłaciło wówczas łącznie ponad 424 tys. zł (cel wynosił 385 tys. zł).
Rachunki za leczenie opiewały na kwotę blisko 351 tys. zł, co oznacza, że do wykorzystania teoretycznie pozostało blisko 73 tysięcy złotych. Lokalne media informują jednak, że ktoś przywłaszczył sobie te pieniądze.
W tej historii wydarzyło się coś, co trudno zaakceptować, co trudno nam zrozumieć i nie możemy się z tym pogodzić - przekazała w mediach społecznościowych Marzena Sedlaczek, zaangażowana w akcję wsparcia radnego.
Sedlaczek dodała, że sprawa została zgłoszona na policję. Tę informację potwierdził asp. Przemysław Kędzior z opolskiej komendy.
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Opolu prowadzą postępowanie w sprawie przywłaszczenia pieniędzy z jednej ze zbiórek założonych na jednej z popularnych platform finansowania społecznościowego. To zawiadomienie otrzymaliśmy 31 grudnia 2025 roku. (...) Mówimy tutaj o przywłaszczeniu pieniędzy w kwocie ponad 70 tysięcy złotych (...) - powiedział asp. Kędzior w rozmowie z Radiem Opole, wyjaśniając, że osobą podejrzewaną jest ta, która miała założyć zbiórkę.
Nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów w tej sprawie.
Ta sytuacja ogromnie pogrążyła Jacka psychicznie, przyniosła też pogorszenie stanu zdrowia. Zabrano komuś nadzieję i możliwość leczenia. Oszukano tych, którzy wpłacali - podkreśla Marzena Sedlaczek.
Organizatorzy zbiórki proszą, by wszyscy wpłacający (w pierwszej kolejności osoby, które wpłaciły 500 zł i powyżej) zgłaszali się jako osoby poszkodowane na adres jacekkasprzykteam@o2.pl.
Radny nadal potrzebuje pieniędzy
W 2024 r. opolski radny w rozmowie z portalem "Czas na Opole" wyjaśnił, że przeszedł jedenaście cykli chemioterapii oraz różne fazy leczenia farmakologicznego. "Wszystko po to, żeby jak najbardziej zmniejszyć ten nowotwór, tak by była możliwość jego zoperowania" - przekazał. W Polsce medycy bali się podjąć leczenie, ale lekarz z kliniki w Heidelbergu zgodził się przeprowadzić operację.
Mężczyzna nadal walczy o powrót do zdrowia, jednak nie ma już funduszy na leczenie. Niewykluczone, że potrzebna będzie kolejna zbiórka, nie wiadomo jednak, czy w tej sytuacji uda się zebrać potrzebną kwotę.