Zdradziły go buty? Seria kradzieży we wrocławskich restauracjach
Wrocławskie restauracje padły ofiarą serii kradzieży w ciągu dwóch dni. Policja bada, czy za wszystkimi zdarzeniami stoi ten sam sprawca.
Najważniejsze informacje
- Złodzieje okradli trzy lokale gastronomiczne we Wrocławiu w ciągu dwóch dni.
- Monitoring ujawnia podobieństwa w wyglądzie jednego z podejrzanych we wszystkich włamaniach.
- Policja intensywnie prowadzi dochodzenie, prosząc o pomoc mieszkańców.
W ciągu dwóch dni co najmniej trzy restauracje we Wrocławiu stały się celem zuchwałych złodziei. Wśród lokali znalazły się dwie restauracje tajskie i jedna sushi usytuowane w centrum miasta. Nieznani sprawcy sforsowali drzwi, a następnie wynieśli różnorodne przedmioty, od gotówki po sprzęt elektroniczny.
Analiza nagrań z monitoringu
Właściciele lokali sugerują, że za serią może stać ten sam złodziej, o czym świadczyć mogą nagrania z monitoringu. Jeden z mężczyzn widocznych na nagraniach ma charakterystyczne brązowe buty z białym pasem na podeszwie. Właściciele restauracji apelują do mieszkańców o pomoc w rozpoznaniu sprawcy.
Pierwszym celem była restauracja Chai Thai przy ul. Berenta. Złodziej zniszczył roletę i drzwi, ukradł gotówkę i tasak kuchenny. Następnie udał się w stronę przystanku autobusowego. Później, we wtorek, próbował dostać się do drugiego lokalu sieci, ale tym razem bezskutecznie.
Dzień po pierwszej kradzieży, w lokalu Manami Sushi doszło do kolejnego incydentu. Złodzieje ukradli laptopa i tablet, a ich działania również zostały uwiecznione na nagraniach. Jeden z podejrzanych miał na sobie ciemnoniebieską kurtkę z futerkiem oraz buty podobne do tych widzianych na innym nagraniu. Wszystkie przypadki zostały zgłoszone na policję, która intensywnie prowadzi dochodzenie.
Wrocławska policja intensyfikuje działania w celu złapania złodziei. Choć na chwilę obecną nie potwierdzono, czy te same osoby stały za wszystkimi włamaniami, policja nie wyklucza tej możliwości. Apeluje również do społeczności o wszelkie informacje, które mogą przyczynić się do rozwiązania sprawy.