Zjadł zapiekankę. Skandaliczne, co zrobił potem. Reakcja policji

Do oburzającego zdarzenia doszło w jednym z lokali w Sielpi. Nagrany przez monitoring mężczyzna ukradł słoik z napiwkami. Lokal udostępnił nagranie z podejrzewanym w sieci. Do akcji wkroczyła policja.

Mężczyzna ukradł napiwki z lokaluMężczyzna ukradł napiwki z lokalu
Źródło zdjęć: © Facebook | Fabryka Zapiekanek Sielpia
Rafał Strzelec

Zdarzenie miało miejsce 1 lipca. Lokal o nazwie Fabryka Zapiekanek udostępnił na lokalnej grupie, zrzeszającej mieszkańców Sielpi, nagranie z mężczyzną siedzącym przy stoliku. - Cieszymy się, że zajadałeś się dzisiaj naszą zapiekanką, ale ukradzenie ciężko zarobionych napiwków obsługi jest czystym dziadostwem - napisano w poście.

Jak dodali pracownicy, skradzione środki to około kilkuset złotych. Rabusiowi dano czas, aby sam się zgłosił. Ostatecznie jednak sprawa i tak trafiła na policję.

Kradzież w Sielpi. Policja reaguje

Okazuje się, że reakcja funkcjonariuszy była szybka i skuteczna. Sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Końskich.

"W minioną środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Końskich otrzymali zgłoszenie, że w jednym z lokali gastronomicznych na terenie Sielpi nieznany mężczyzna ukradł słoik z napiwkami, w którym były pieniądze w kwocie 1100 zł. Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Końskich, którzy niezwłocznie podjęli czynności zmierzające do ustalenia sprawcy tego czynu" - przekazali policjanci.

"W toku prowadzonych czynności policjanci ustalili, że związek z tym zdarzeniem może mieć 38-letni mieszkaniec powiatu radomskiego. Wczoraj funkcjonariusze udali się do jednej z miejscowości na terenie powiatu radomskiego, gdzie mężczyzna został zatrzymany. Dziś 38-latek usłyszał zarzut kradzieży. Teraz może mu grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności" - dodali funkcjonariusze z Końskich w komunikacie z poniedziałku (6 lipca).

Wybrane dla Ciebie