Zdarzenie miało miejsce 1 lipca. Lokal o nazwie Fabryka Zapiekanek udostępnił na lokalnej grupie, zrzeszającej mieszkańców Sielpi, nagranie z mężczyzną siedzącym przy stoliku. - Cieszymy się, że zajadałeś się dzisiaj naszą zapiekanką, ale ukradzenie ciężko zarobionych napiwków obsługi jest czystym dziadostwem - napisano w poście.
Jak dodali pracownicy, skradzione środki to około kilkuset złotych. Rabusiowi dano czas, aby sam się zgłosił. Ostatecznie jednak sprawa i tak trafiła na policję.
Kradzież w Sielpi. Policja reaguje
Okazuje się, że reakcja funkcjonariuszy była szybka i skuteczna. Sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Końskich.
"W minioną środę policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Końskich otrzymali zgłoszenie, że w jednym z lokali gastronomicznych na terenie Sielpi nieznany mężczyzna ukradł słoik z napiwkami, w którym były pieniądze w kwocie 1100 zł. Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Końskich, którzy niezwłocznie podjęli czynności zmierzające do ustalenia sprawcy tego czynu" - przekazali policjanci.
"W toku prowadzonych czynności policjanci ustalili, że związek z tym zdarzeniem może mieć 38-letni mieszkaniec powiatu radomskiego. Wczoraj funkcjonariusze udali się do jednej z miejscowości na terenie powiatu radomskiego, gdzie mężczyzna został zatrzymany. Dziś 38-latek usłyszał zarzut kradzieży. Teraz może mu grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności" - dodali funkcjonariusze z Końskich w komunikacie z poniedziałku (6 lipca).